Przejdź do głównej zawartości

Mini - calzone

Jeśli macie ochotę na coś naprawdę pysznego, dobrze trafiliście. Polecam Wam ten przepis na sobotnią kolację. Niech będzie dobrym początkiem mojego powrotu do blogowania.
Calzone przygotowałam w wersji mini ze względu na trudność w dzieleniu większej porcji. Lepiej zjeść dwa małe niż pół dużego ;). Przepis na ciasto jest Wam dobrze znany - sprawdzony, który zawsze wychodzi. 


Składniki - ciasto:
- ok. 1/2 kg mąki pszennej,
- 1 jajko,
- 1 łyżka cukru,
- 1/2 łyżki soli,
- 30 g drożdży (świeżych),
- 1/4 szklanki oliwy,
- niecała szklanka ciepłej wody.

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Drożdże mieszamy trzepaczką z ciepłą wodą i cukrem. Zostawiamy na chwilę. Dodajemy jajko, sól, oliwę i powoli przesianą mąkę. Wszystkie składniki zagniatamy. Ciasto powinno mieć gładką konsystencję, bez żadnych grudek. Ugniatamy ok. 10 minut tak, by dostało się do niego jak najwięcej pęcherzyków powietrza (wówczas będzie idealne). 
Gotowe ciasto dzielimy na kilka równych części. W tym celu możecie posłużyć się wagą kuchenną, aby wszystkie calzone miały podobną wielkość. Każdą porcję wałkujemy na cienki placek, na którym rozsmarowujemy sos (UWAGA! wyłącznie na połowie, jednocześnie pozostawiając 1 cm do brzegu!) i układamy składniki (jak na zdjęciu poniżej). 


Jeśli chcecie przygotować sos samodzielnie, zachęcam do skorzystania z poniższego przepisu (przed przygotowaniem ciasta):
- 2 świeże pomidory,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka masła,
- przyprawy: sól, pieprz, cukier, papryka ostra, papryka słodka, bazylia, oregano.

Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Na łyżeczce masła podsmażamy cebulę. Gdy lekko się zrumieni, dodajemy szczyptę cukru i czekamy aż się rozpuści. Nie mieszamy, ewentualnie potrząsamy patelnią. Po chwili dodajemy obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory. Dodajemy przyprawy i dusimy przez ok. 5-10 minut. Po tym czasie zawartość patelni blendujemy na gładki sos, a następnie przyprawiamy do smaku. Sos jest gotowy. Gdy lekko ostygnie, jest gotowy do dalszego zastosowania.

Składniki wybieramy zgodnie z upodobaniami. Ja dodałam następujące:
- 4 pieczarki starte na tarce,
- szynka pokrojona w słupki,
- cebula,
- szczypiorek,
- pomidor pokrojony w kostkę,
- starta mozzarella.

Kiedy składniki są ułożone jak na powyższym zdjęciu, brzegi po stronie nadzienia lekko smarujemy wodą. Nakładamy wolną połowę ciasta na połowę ze składnikami i dociskamy brzegi. Można zapleść falbankę. Wierzch smarujemy roztrzepanym jajkiem. 


Gotowe calzone układamy na blasze. Ja wybrałam blachę z dziurkami, na której zwykle piekę pizzę. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 15-20 minut - do zarumienienia. Smacznego!!!!


Komentarze

  1. Wow, Kochana, jak miło, że wróciłaś:) i jakie zmiany!!! pięknie na blogu i pysznie na talerzu:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Aguś, miło Cię znowu czytać :) Dziękuję :*

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Nalewka miętowa