Przejdź do głównej zawartości

Kalafiorowy "mózg"

Kiedy zobaczyłam ten przepis u Antenki, od razu czułam, że musi być doskonały. Nie czekałam zbyt długo, tylko niemal od razu wzięłam się do roboty. Nie przeszkodziła mi nawet gorączka, ani ukrop
w mieszkaniu, który jeszcze bardziej ją potęgował. Danie przerosło moje oczekiwania, jest lepsze niż myślałam! Doskonale nadaje się na gościnne obiady, a także te zupełnie codzienne. Kalafior idealnie komponuje się z dodatkiem mięsa i szynki. Nabiera charakteru :). MUSICIE spróbować :)

Składniki:
- 1 kalafior,
- 2 łyżki octu,
- ok. 400 g mięsa mielonego (najlepiej z szynki),
- 1 duża cebula,
- 1 bułka namoczona w wodzie,
- 1 jajko,
- przyprawy: sól, pieprz, 
- posiekany koperek, posiekane liście lubczyku,
- 4 plasterki sera żółtego,
- 4-5 plasterków szynki szwarcwaldzkiej,
- 2 łyżki majonezu + 1 łyżka ketchupu.

Przygotowanie rozpoczynamy od kalafiora - około godzinę wcześniej wykrawamy liście, głąb i umieszczamy w garnku z zimną wodą i 2 łyżkami octu. Dzięki temu kalafior będzie biały i będziemy mieli pewność, że nie jest robaczywy. Po tym czasie należy go opłukać w zimnej wodzie.
Po około godzinie mięso przygotowujemy identycznie jak na kotlety mielone. Oprócz startej na tarce cebuli, odciśniętej z wody bułki oraz jajka i przypraw, dodałam jeszcze posiekany koperek i lubczyk, co można pominąć. Mięso dokładnie wyrabiamy, na chwilę odstawiamy.
W tym czasie kalafior gotujemy przez ok. 5 minut w osolonej wodzie. Następnie studzimy. 
W kubeczku przygotowujemy sos: mieszamy majonez z ketchupem.
Gdy kalafior będzie chłodny, nadziewamy go mięsem mielonym. Ostrożnie odchylamy różyczki, staramy się jak najwięcej mięsa umieścić w środku kalafiora. Gotowy kalafior smarujemy sosem (tam, gdzie jest mięso), a następnie umieszczamy w naczyniu żaroodpornym. Na wierzchu układamy plasterki sera, a następnie szynki. Przykrywamy szczelnie folią aluminiową. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 45-50 minut. Około 5 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię i zostawiamy do zapieczenia. Można ustawić funkcję grill, by szynka się zarumieniła. Podajemy. Smacznego!

Komentarze

  1. A pomyśleć, że wczoraj jadłam kalafiora... nie mniej jednak, w standardowej formie... a tu u Ciebie takie cudeńko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nietypowy, ale bardzo chętnie bym go zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca propozycja, tylko nazwa mało apetyczna.

    OdpowiedzUsuń
  4. NAZWA CIUT PRZERAŻAJĄCA ,ALE JUŻ SAME FOTKI ZAPOWIADAJĄ COŚ PYSZNEGO !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Nalewka miętowa