Przejdź do głównej zawartości

Wiosenny deser z galaretek

Witaj Wiosno! Nareszcie! A skoro mamy wiosnę, to trzeba ją odpowiednio uczcić. Najlepiej jakimś lekkim deserem, na który mam pomysł :). Ostatnio często takie robimy, ale za każdym razem są inne. Zachęcam do kolorowego i lekkiego powitania wiosny!

Składniki (na tortownicę o średnicy 23 cm):
- 2 galaretki czerwone (np. truskawkowe lub smaki mieszane),
- 1 galaretka zielona,
- biszkopty,
- bita śmietana lub śnieżka (z mlekiem).

Galaretkę zieloną rozpuszczamy w 1 szklance wrzątku. Studzimy, a następnie chłodzimy, by jak najszybciej stężała. Najlepiej, by tężała w w dość szerokim garnku - będziemy kroić ją na kosteczki. W tym czasie rozpuszczamy czerwoną galaretkę w 2 szklankach wrzątku. Studzimy. Gdy będzie zimna, na dnie tortownicy układamy biszkopty, na które wylewamy zimną czerwoną galaretkę. Podniosą się do góry, ale to nie szkodzi. Wstawiamy do lodówki. Drugą czerwoną galaretkę rozpuszczamy w 2 szklankach wrzątku, a następnie zostawiamy do stężenia.
W tym czasie galaretka zielona powinna być już gotowa. Kroimy ją na kosteczki (jeśli ciężko to zrobić w naczyniu, można ją wyjąć na deskę i pokroić). Kosteczki układamy w tortownicy, ale dopiero wtedy, gdy czerwona galaretka z biszkoptami będzie gotowa. Wstawiamy do lodówki.
Na stężone warstwy wylewamy drugą czerwoną galaretkę - nie musi być tężejąca, ważne, by była schłodzona. Wstawiamy do lodówki. Po ok. godzinie (lub dłużej) tworzymy dekorację z bitej śmietany lub śnieżki (zrobiłam ją za pomocą rękawa cukierniczego). Podajemy. Smacznego!

Komentarze

  1. Wygląda pysznie. I pasuje do naszej kawy: http://zycienienabogato.blogspot.com/2014/03/coffee-please.html

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszny pomysł:) też własnie za mną chodzą galaretki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba to wiosna tak nastraja na kolorowe desery :)))

      Usuń
  3. Faktycznie powiało wiosną, a nawet latem. Pysznie się prezentuje deser.

    OdpowiedzUsuń
  4. Desery z galaretką czas zacząć. Wiosna nas nastraja. Tak pięknie, kolorowo zrobiłaś ten deser, bo wiosna tego warta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdecydowanie warta! Szkoda tylko, że póki co tak szaro... ale jest nadzieja :)

      Usuń
  5. bo któż nie lubi takich optymistycznych i lekkich deserów?

    OdpowiedzUsuń
  6. witam ją razem z Tobą!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda przepysznie ! ;) oglądanie Twojego bloga o tak poźnej godzinie to nie jest zbyt dobry pomysł, bo aż w brzuchu zaczyna mi burczeć ! ;p buźka! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Dziękuję, to bardzo miłe! :) Pozdrawiam !

      Usuń
  8. Ojć aż ślinka poleciała, wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę doczekać się wiosennych produktów i takich lekkich ciast na ochłodę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. TWÓJ MĄŻ TO CHYBA NAJBARDZIEJ SZCZĘŚLIWY FACET W OKOLICY ?! MA SZCZĘŚCIE - NORMALNIE .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Mój Mąż też uwielbia przygotowywać tego typu desery i wtedy role się odwracają :) Ale masz rację, oboje jesteśmy szczęśliwi :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!