wtorek, 11 lutego 2014

Mini-zebry

Może pomyślicie, że zwariowałam, ale co tam! Wiem - z dużą zebrą jest trochę roboty, a co dopiero z małymi! Fakt, ich przygotowanie zajmuje trochę więcej czasu niż standardowe muffiny, ale warto! Efekt wizualny jest zdecydowanie wart trudu. Jeśli zdecydujecie się na zrobienie takich muffinków, koniecznie dodajcie polewę. Bez niej też są smaczne, ale nie powalają na kolana. Polewa nadaje wilgotności i niesamowitego aromatu całości. Polecam! Przepis na zebrę znalazłam na Moich Wypiekach.

Składniki (na ok. 15 sztuk):
- 3 jajka (białka i żółtka oddzielnie),
- szczypta soli,
- 1/2 szklanki cukru,
- 1/2 szklanki wody gazowanej (lub białego napoju gazowanego, np. oranżady) oraz 1/2 szklanki oleju,
- 1 i 1/2 szklanki przesianej mąki pszennej,
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia,
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii,
- 1 łyżka mąki pszennej oraz 1 łyżka kakao,
- dodatkowo: 1 tabliczka mlecznej czekolady + 3 łyżki soku z czereśni (lub dowolnych powideł, np. śliwkowych, czy też nalewki).

Białka ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem soli. Pod koniec dodajemy cukier - powoli, stopniowo. Następnie - po jednym żółtku, miksujemy dalej. Mikser wyłączamy. Do ciasta dodajemy powoli mąkę (1,5 szklanki) z proszkiem do pieczenia na przemian z wodą i olejem. Delikatnie mieszamy. Za każdym razem mieszamy TYLKO do połączenia składników. Na koniec dodajemy ekstrakt. Ciasto dzielimy na dwie równe części. Do jednej dodajemy łyżkę mąki, do drugiej - kakao. Delikatnie mieszamy. Foremki na muffinki napełniamy po łyżeczce każdej masy na przemian. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do suchego patyczka, czyli ok. 15 minut. Zostawiamy do przestudzenia.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (w metalowej misce na garnku z gotującą się wodą; miska nie może dotykać wody). Gdy będzie płynna, dodajemy sok lub powidła, mieszamy. Zostawiamy na chwilę (już na blacie) do lekkiego zastygnięcia. Dekorujemy zimne muffinki. Na wierzchu można ułożyć po jednym płatku migdałowym. Smacznego!

18 komentarzy:

  1. One są tak urocze :) Mariko, ale zaszalałaś. Pienie się prezentują a smak? Sam wygląd mówi za siebie. Cudne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszalałam, to fakt :) Z polewą smakują wyśmienicie. Bez niej też, ale mimo wszystko polecam z polewą :)

      Usuń
  2. Genialny pomysł! Dzisiaj je upiekę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ładne!:) aż szkoda zjadać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Polewa jest błyszcząca cały czas!

      Usuń
  4. W wersji mini jeszcze nie jadłam, ale z taką polewą muszą być cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polewa jest jak wisienka na torcie! :)

      Usuń
  5. Muszą być prześliczne! Aleś Ty pracowita!

    OdpowiedzUsuń
  6. dobra, dobra, nie bądź taka skromna, robisz naprawdę wspaniałe łakocie, masz rękę;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za błysk ! - cudowne .Masz talent

    OdpowiedzUsuń
  8. porywam jedna do właśnie pitej kawki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj