Przejdź do głównej zawartości

Deser z obłoczkiem

Dlaczego z obłoczkiem? Odpowiedź jest prosta: pomiędzy warstwami galaretkowymi istnieje prawdziwy obłok! Zarówno pod względem smakowym (ubite mleko skondensowane z galaretką=prawdziwa rozkosz), jak i estetycznym (wyglądem przypomina chmurkę). Deser jest banalny w przygotowaniu i absolutnie przepyszny. Jeśli macie ochotę na deser zupełnie inny niż zwykle, dobrze trafiliście. Zapraszam :)

Składniki (na ok. 6 pucharków):
- 1 szklanka mleka skondensowanego niesłodzonego,
- 1 galaretka wieloowocowa (z 2 szklanek wrzącej wody),
- 1 szklanka galaretki malinowej (z 1 szklanki wrzącej wody),
- 1 szklanka galaretki poziomkowej (z 1 szklanki wrzącej wody).

Na początku przygotowujemy galaretki w 3 garnkach: wieloowocową z 2 szklanek wrzątku, poziomkową z 1 szklanki wrzątku oraz malinową z 1 szklanki wrzątku. Wszystkie studzimy. Gdy wieloowocowa będzie chłodna, przelewamy do pucharków (równo).Wstawiamy do lodówki. W tym czasie studzimy poziomkową i malinową. Gdy jedna z nich zacznie zastygać, zaczynamy ubijać mocno schłodzone mleko skondensowane (w mikserze). Stopniowo dodajemy galaretkę (nie przerywając ubijania). Masę rozkładamy w pucharkach z galaretką wieloowocową (powinna być zastygnięta). Wstawiamy do lodówki. Po chwili polewamy wierzch pucharków zastygającą galaretką (trzecią). Wstawiamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia. Podajemy. Smacznego!

Komentarze

  1. Oczywiście, że przyjmuję zaproszenie, żeby się poczuć jak w chmurach. Pięknie, delikatnie i kolorowo. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jaki cudny ten deser, aż się rozmarzyłam :) I ten boski róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mniammmm uwielbiam ten deser z galaretki i mleka skondensowanego, rzeczywiście rozkosz dla podniebienia. Czasem zastępuję mleczko skondensowane, zwykłym mlekiem, które spieniam, lub śmietanką kremówką. Wychodzi równie dobry:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Nigdy na to nie wpadłam. Dzięki, na pewno spróbuję! :)

      Usuń
  4. cudownie prezentuje się ten deser:) mówi się że je się oczami:) ja już go zjadłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że smakował :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. wygląda naprawdę lekko i apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słuchaj - każdą ilosc tego deseru jestem wstanie zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bajecznie wygląda, aż chce się wziąć łyżeczkę i nabrać tej niebiańskiej pianki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Była chmurka, nie ma chmurki :)

      Usuń
  9. Nazwa ,wygląd ,składniki to sama rozkosz !

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnie wygląda, nazwa pobudza wyobraźnię, a radosne kolory poprawiają "podły" nastrój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to mi chodziło. Cieszę się, że udało mi się poprawić nie tylko mój "podły" nastrój. Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Wpadam do Ciebie na ten deser :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Heaven, I'm In Heaven!:):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. ło matkooooo, jak dla mnie top of the top!! do zrobienia, jak już będę mogła jadać słodkości;D

    OdpowiedzUsuń
  14. W pierwszym momencie przeczytałam "deser z boczkiem" czas iść do okulisty.
    Deser wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda intrygująco:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Nalewka miętowa