środa, 15 stycznia 2014

Deser z obłoczkiem

Dlaczego z obłoczkiem? Odpowiedź jest prosta: pomiędzy warstwami galaretkowymi istnieje prawdziwy obłok! Zarówno pod względem smakowym (ubite mleko skondensowane z galaretką=prawdziwa rozkosz), jak i estetycznym (wyglądem przypomina chmurkę). Deser jest banalny w przygotowaniu i absolutnie przepyszny. Jeśli macie ochotę na deser zupełnie inny niż zwykle, dobrze trafiliście. Zapraszam :)

Składniki (na ok. 6 pucharków):
- 1 szklanka mleka skondensowanego niesłodzonego,
- 1 galaretka wieloowocowa (z 2 szklanek wrzącej wody),
- 1 szklanka galaretki malinowej (z 1 szklanki wrzącej wody),
- 1 szklanka galaretki poziomkowej (z 1 szklanki wrzącej wody).

Na początku przygotowujemy galaretki w 3 garnkach: wieloowocową z 2 szklanek wrzątku, poziomkową z 1 szklanki wrzątku oraz malinową z 1 szklanki wrzątku. Wszystkie studzimy. Gdy wieloowocowa będzie chłodna, przelewamy do pucharków (równo).Wstawiamy do lodówki. W tym czasie studzimy poziomkową i malinową. Gdy jedna z nich zacznie zastygać, zaczynamy ubijać mocno schłodzone mleko skondensowane (w mikserze). Stopniowo dodajemy galaretkę (nie przerywając ubijania). Masę rozkładamy w pucharkach z galaretką wieloowocową (powinna być zastygnięta). Wstawiamy do lodówki. Po chwili polewamy wierzch pucharków zastygającą galaretką (trzecią). Wstawiamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia. Podajemy. Smacznego!

29 komentarzy:

  1. Oczywiście, że przyjmuję zaproszenie, żeby się poczuć jak w chmurach. Pięknie, delikatnie i kolorowo. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jaki cudny ten deser, aż się rozmarzyłam :) I ten boski róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mniammmm uwielbiam ten deser z galaretki i mleka skondensowanego, rzeczywiście rozkosz dla podniebienia. Czasem zastępuję mleczko skondensowane, zwykłym mlekiem, które spieniam, lub śmietanką kremówką. Wychodzi równie dobry:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Nigdy na to nie wpadłam. Dzięki, na pewno spróbuję! :)

      Usuń
  4. cudownie prezentuje się ten deser:) mówi się że je się oczami:) ja już go zjadłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że smakował :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. wygląda naprawdę lekko i apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Słuchaj - każdą ilosc tego deseru jestem wstanie zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bajecznie wygląda, aż chce się wziąć łyżeczkę i nabrać tej niebiańskiej pianki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Była chmurka, nie ma chmurki :)

      Usuń
  9. Nazwa ,wygląd ,składniki to sama rozkosz !

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnie wygląda, nazwa pobudza wyobraźnię, a radosne kolory poprawiają "podły" nastrój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to mi chodziło. Cieszę się, że udało mi się poprawić nie tylko mój "podły" nastrój. Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Wpadam do Ciebie na ten deser :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Heaven, I'm In Heaven!:):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. ło matkooooo, jak dla mnie top of the top!! do zrobienia, jak już będę mogła jadać słodkości;D

    OdpowiedzUsuń
  14. W pierwszym momencie przeczytałam "deser z boczkiem" czas iść do okulisty.
    Deser wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda intrygująco:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj