czwartek, 14 listopada 2013

Kilka cennych informacji na temat stewii

Przyznam szczerze, że do niedawna stewię znałam z przypadkiem znalezionych artykułów w Internecie lub opowieści osób, które miały z nią niewielkie doświadczenia. Moje zainteresowanie wówczas wzrosło, ale z uwagi na brak czasu nie pogłębiłam wiedzy. Zdrowotne oblicze produktów spożywczych jest mi szczególnie bliskie, gdyż sama w codziennym żywieniu dbam o to, by to, co jemy miało korzystny wpływ na nasze organizmy. Jako osoba z zapasem wielu doświadczeń na tym polu chciałabym, by codzienne nawyki żywieniowe zmierzały do zdrowia. 

Kiedy zasięgnęłam wiedzy na temat stewii, byłam zaskoczona, że tak niepozorna roślinka dostarcza tak wielu korzyści. Starałam się zrobić porządny research, oparty na rzetelnych informacjach i mam nadzieję, że mi się udało. Jeśli macie większą niż ja wiedzę na temat stewii, bardzo proszę o komentarz. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, starałam się jedynie bazować na sprawdzonych źródłach.

Właściwości stewii:
- jest jedną z najsłodszych roślin – może być używana zamiast cukru,
- zachowuje swoje właściwości do temperatury 200 stopni, ale różni się od cukru pod pewnymi względami (jest słodsza – świeże liście ok. 5 razy, suszone – 10-20 razy, nie ulega karmelizacji, ma lekko ziołowy posmak – zwłaszcza suszona),
- zarówno ‘surowe’ liście, jak i susz są jadalne (zjedzenie jednego listka daje wrażenie pysznego cukierka),
- stewię można uprawiać w domu, w zwykłej doniczce (w warunkach nasłonecznionych, najlepsze w tym celu są okna wschodnie; powinna być regularnie podlewana, ale nie przelewana) lub w ogródku,
- polecana jest szczególnie osobom cierpiącym na cukrzycę (nie podnosi stężenia glukozy we krwi) oraz dbającym o linię – praktycznie nie zawiera kalorii, a także wszystkim, którzy chcą wprowadzić zdrowe nawyki żywieniowe do swojej codziennej diety,
- jest jednym ze składników past do zębów (posiada właściwości przeciwpróchnicze i hamuje wzrost płytki nazębnej),
- wskazana dla osób z podwyższonym ciśnieniem krwi – wg badań ma właściwości obniżające ciśnienie,
- jest bezpieczna dla osób chorych na fenyloketonurię,
- nie ma właściwości toksycznych – była testowana i jej stosowanie nie wykazało żadnych skutków ubocznych,
- można przechowywać ją długo.


Wkrótce zapraszam na przepisy z udziałem stewii!

Źródła informacji:
- www.naszekrzewy.pl (stewia); stąd pochodzi moja stewia;
- strona z informacjami;
- strona z informacjami 2;

9 komentarzy:

  1. Świetny post. Bardzo pożyteczny. Wszystko w kierunku zdrowia. Ze stewią już się spotkałam. Myślę, że niewiele osób o niej wie. Ale czytając podobne posty i artykuły można się do stewii przekonać. Pozdrawiam, Krys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele osób o niej wie, ale ta świadomość jest coraz większa. Fajnie, bo warto dążyć do zdrowia w codziennym żywieniu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super post, Mariko! Dla mnie największym problemem ze stewią jest to, że na większą skalę jest używana od niedawna, i nie da się jeszcze stwierdzić, co tak naprawdę jej stosowanie może przynieść. Bo o rzekomo nietrujących rzeczach, których nietrującość wykazano w badaniach, a potem okazywało się, że jednakowoż to niezupełnie tak dobrze wygląda, to już było nie raz. I nie dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. I to jest mój największy dylemat. Spróbuję zasięgnąć opinii lekarskiej w tym temacie.

      Usuń
  3. Stosuję do kawy, polecam zmniejszyć dawkę niż zalecana w opisie, bo jest naprawdę słodka. I to o wiele lepsze rozwiązanie niż chemiczny aspartam, jednak byłabym się jej nadużywać z uwagi na brak badań długotrwałego wpływu na organizm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest słodka. Opis tworzyłam na podstawie podlinkowanych źródeł, lecz ze swojego doświadczenia wiem, że wystarczy jej naprawdę niewiele :)
      Najlepiej stosować ją z umiarem, a dla osób, które w ogóle nie słodzą (jak ja) nie jest to dużym ograniczeniem

      Usuń
  4. Ja hoduję roślinkę, wszystkich częstuję małym listkiem i każdy jest zdziwiony jak bardzo są słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pacz, nic nie wiem...ciemna masa;/ ciekawe zatem ile tak naprawdę dobrego jest w stanie wnieść ?!

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotkałam się ze stewią w proszku, nie wiedziałam co to jest. Teraz już wiem, ale byłabym ostrożna, w końcu nie do końca wiadomo jaki jest jej wpływ na organizm przy długotrwałym stosowaniu.
    Teraz zachwyt, a za kilka lat może się okazać, że tak różowo nie jest.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj