Przejdź do głównej zawartości

Ciasto "salceson"

Nazwa tego ciasta może nie brzmi zbyt zachęcająco (zwłaszcza dla osób, które nie przepadają za salcesonem), ale sam smak wynagradza wszystko. Jest szybkie w przygotowaniu, niezwykle proste i nie można oprzeć się przed pokusą zjedzenia kolejnej porcji. Dzięki dodatkowi jabłek jest wilgotne i doskonale wpisuje się w klimat pogody za oknem. Przepis znalazłam u Smacznej Pyzy, jeden składnik dodałam od siebie.

Składniki - na standardową keksówkę:
- 3 jajka,
- szczypta soli,
- 190 g cukru,
- 100 ml oleju,
- 230 g przesianej mąki pszennej,
- 10 g kakao,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- 1 łyżeczka skórki z cytryny,
- 2 jabłka + 1 łyżka mąki pszennej + 2 łyżki soku z cytryny,
- 2 łyżki likieru porzeczkowego (będzie pasował także wiśniowy lub winogronowy).

W jednej misce mieszamy składniki: mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę, skórkę otartą z cytryny. Jabłka obieramy, kroimy w kostkę (oczywiście bez gniazd), polewamy sokiem z cytryny, mieszamy, a następnie dodajemy mąkę. Odstawiamy na bok.
W drugiej misce umieszczamy: jajka, cukier i sól. Miksujemy przez chwilę. Mikser na moment wyłączamy, dodajemy olej - powoli, najlepiej dzieląc na tury. Miksujemy do połączenia. Na koniec dodajemy partiami składniki suche. Gdy wszystko dobrze się połączy, mikser wyłączamy. Do masy dodajemy nalewkę, mieszamy, a następnie przygotowane wcześniej jabłka (mieszamy łyżką). Gotowe ciasto umieszczamy w keksówce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy do suchego patyczka, czyli ok. 60 min. Smacznego!

Komentarze

  1. Ja znam to ciasto pod nazwą "Olejarz" :)) i właśnie przez weekend je wsuwałam aż mi się uszy trzęsły, cóż za synchronizacja, nie uważasz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie! :)))) Niezłą mamy intuicję :D

      Usuń
  2. Znam to ciasto pod taką samą nazwą. Pyszne. Ale już dawno nie piekłam, a szkoda, że o nim zapomniałam. Dzięki, że dałaś ten post, bo ciasto warte przypomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. robię podobne, z większa ilością jabłek, z dodatkiem przyprawy korzennej, nazywam ciastem amerykańskim:) uwielbiammmm!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę :) Jedni mówią "Olejarz", inni "Salceson", jest i trzecia nazwa :) Super!

      Usuń
  4. Pyszne ciasto , bardzo często je piekę. Jest wilgotne i długo zachowuje świeżość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. To ciasto jest wspaniałe :)

      Usuń
  5. W weekend piekłam bardzo podobne ciasto.
    Przepis znalazłam w książce s.Anastazji,(tej najnowszej) ale nazwa zupełnie inna.
    Jak zwał, tak zwał...aby smakowało.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, albo to intuicja, albo taka pora na to ciasto :D Wszyscy je piekli w weekend :D Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Taki salceson to z masłem chętnie do kawy:) Będzie pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie salceson to zupełnie inne ciasto - to znam i nazywam murzynkiem z jabłkami :) Pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  8. wiesz co, dawni nie jadłam salcesonu, ale bym zjadła;p ciasto proste, jak dla mnie!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!