Przejdź do głównej zawartości

Lasagne z kurczakiem i warzywami

Od dłuższego czasu miałam w głowie podobne danie, jednak nie mogłam go sprecyzować w konkretny przepis. Kierowana wilczym apetytem szybko zabrałam się do rzeczy i powstało coś fantastycznego. Uwierzcie - nie mogłam oderwać się od talerza ;). Polecam wszystkim miłośnikom makaronowych wariacji!

 Składniki:
- makaron lasagne,
- 500 g piersi z kurczaka,
- przyprawy: sól, pieprz, papryka ostra, przyprawa do gyrosa, bazylia, oregano, lubczyk,
- 2 cebule,
- 2 ząbki czosnku,
- 1 mała marchew,
- kilka pieczarek,
- 1 mała lub 1/2 większej żółtej cukinii,
- sos beszamelowy z 1/2 porcji,
- ser żółty + mozzarella,
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego,
- 1/2 papryki świeżej,
- olej rzepakowy do smażenia.

Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w kostkę. Obficie posypujemy wymienionymi przyprawami, mieszamy. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju, podsmażamy pokrojone w plastry cebule i ząbki czosnku (ząbki mogą być wyciśnięte lub drobno posiekane). Gdy się zeszklą, wrzucamy mięso. Podsmażamy do momentu zmiany koloru. Dodajemy marchew (obraną, umytą i pokrojoną w kostkę), paprykę (umytą, pokrojoną w kostkę), 1/2 pieczarek (umytych, pokrojonych w plasterki; część zostawiamy surowych). Wszystko mieszamy, podlewamy wodą, dodajemy koncentrat. Dusimy ok. 10 minut.
Sos beszamelowy przygotowujemy z połowy porcji podanej w przepisie.
Dno naczynia żaroodpornego smarujemy 2 łyżkami sosu beszamelowego, układamy makaron, smarujemy lekko sosem beszamelowym, następnie warzywno-mięsnym, kolejną warstwę stanowi żółta cukinia (dokładnie umyta, bez obierania, pokrojona na cieniutkie plasterki za pomocą obieraczki), pieczarki (surowe, umyte i pokrojone na plasterki), ser żółty (starty) i od początku - makaron, sos beszamelowy, sos warzywno-mięsny, itd. Warstwy układamy do wykorzystania składników. Ostatnią stanowi starta mozzarella. Gotową lasagne przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy do miękkości makaronu - ok. 30 min. Smacznego!


Komentarze

  1. Ty nie mogłaś oderwać się od talerza, a ja od monitora :) Tak wspaniale wygląda ta Twoja lasagane, że aż zgłodniałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Powinnaś być zakazana u mnie w pracy - bo nie dość, że przeważnie mam tu do jedzenia tylko marne kanapki to jeszcze nie mogę skoncentrować się na robocie ;). Żartuje rzecz jasna, ale naprawdę uwielbiam się tu stołować. Super te lazanie, super. Ale! Jak ma się męża żarłocznego, ale zawziętego wegetarianina (ryb i jajek też niet - chyba, że nie ma wyboru) trzeba zwykle kombinować co zamiast mięsa albo po prostu je sobie darować. Ja i dzieci mięso jemy,, więc często muszę pichcić na 2 sposoby. Ale jak mi się nie chce to robię tylko jarskie i też jest git.

    Żółta cukinia??? Jest takowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D Oby Ci tylko nie zrobili blokady na Dzikowca w pracowym kompie ;)
      Cieszę się, że moja oferta smakowa Ci odpowiada :))
      Żółta cukinia - owszem, jest! I przyznam, że całkiem smaczna!

      Usuń
  3. haaa czytasz w moich myślach:) wczoraj właśnie myślałam o lasagne;) o jakiejś jej nowej wersji;) spadłaś mi z nieba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę! :) Lubię czytać w myślach :))

      Usuń
  4. Jak ja dawno nie robiłam lazani,już nie pamiętam kiedy jadłam ją ostatnio.Pysznie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest obowiązkowo* raz na jakiś czas** :)
      *Obowiązkowo - wszak Mąż jest jej fanem.
      **Raz na jakiś czas - wszak tuczy ;)

      Usuń
  5. fajny pomysł na lasagne:) ciekawe masz pomysł, lubię tutaj zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na obiad! Tradycyjną lasagne uwielbiam, ta na pewno by mi podpasowała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta przypadła nam do gustu wcale nie mniej niż tradycyjna :)

      Usuń
  7. To się nazywa porządny obiadek, mniam. Chapnęłabym kawałek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porządny, nawet już zupie nie daliśmy rady! :)

      Usuń
  8. Taka wersja lasagne z pewnościa równiez przypadłaby mi do gustu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja chętnie dam więcej beszamelu - bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa bardzo proszę, wszelkie ulepszenia mile widziane :)

      Usuń
  10. Mmm ile w tej lasagne pyszności, nie dziwię się, że tak Ci smakowała :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać, ale nie robiłam je4szcze lazanii :-( muszę nadrobić...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Zimowa sałatka z buraków i papryki + nowa metoda pasteryzacji