Przejdź do głównej zawartości

Cukier miętowy

Był już z wanilią i cynamonowy... teraz pora na miętowy. Pachnie fenomenalnie, wygląda bardzo ciekawie i ma mnóstwo zastosowań: jako dodatek do miętowych lub/i czekoladowych wypieków, do dekoracji (np. jako lukier miętowy), do herbaty (np. przy bólach brzucha), kawy (ciekawy efekt smakowy i wizualny) i mnóstwo innych. Przepis znalazłam na blogu W garnuszkach

Składniki:
- cukier drobny do wypieków (1 szklanka lub więcej; można użyć zwykłego cukru i rozdrobnić go za pomocą blendera);
- garść listków mięty.

Miętę należy ususzyć (wcześniej dokładnie umyć i osuszyć) - można na grzejniku, w piekarniku lub za pomocą specjalnej suszarki. Gdy listki będą odpowiednio wysuszone, ucieramy je w moździerzu na drobny pył, a następnie dodajemy do cukru, zamykamy pokrywkę i mieszamy poprzez potrząsanie. Cukier gotowy :) Smacznego!

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Szkoda, że na blogu nie czuć zapachów ;)

      Usuń
  2. Widzę, że się udało! :) Super! No właśnie..., doznania typu smak i cudowny zapach, tego nie da się przekazać, a szkoda! Pozdrawiam i zapraszam częściej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałam dodać, że polecam jeszcze cukier cytrynowy(też jest na moim blogu)! Równie fenomenalny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przepis :) Za cytrynowy też się zabiorę ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nawet wpisał się w kolor szablonu bloga ;)

      Usuń
  5. A ja robię ze świeżej mięty i też jest pyszny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info, z pewnością przetestuję :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. W związku z tym, że bardzo lubię smak mięty wykorzystam ten przepis do jakiegoś wypieku, więc zapisuję, żeby mi nie "uleciał' z pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę smacznego! :)
      U nas mięta ma szerokie zastosowanie, więc cukier pewnie długo nie poleży ;)

      Usuń
  7. O proszę,miętowy cukier:)na to bym nie wpadła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a wiesz, że ja (ni mniej, ni więcej tylko dupa wołowa) nie posiałam mięty, a teraz nigdzie jej dostać nie mogę. przydałaby się na gwałt do tabbouleh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ładnie uśmiechniesz do mojej Teściowej, to może Ci odpali mały krzaczek :) Moja mięta pochodzi właśnie z tego źródła :)

      Usuń
  9. Pomysłowo, nawet bardzo. Jestem zachwycona pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny, jakże aromatyczny pomysł, wykorzystam chętnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że rotawirus niezłe cuda mi tu u Ciebie przesłonił. Prawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już go pożegnaliście! W sumie taki cukier i na rotawirusy byłby dobry. Wszak mięta dobra na żołądek :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawy pomysł. Uwielbiam miętę, a taki cukier można dodac do herbatki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, nawet trzeba! :) Po przejedzeniu, zwłaszcza :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!