wtorek, 20 sierpnia 2013

Kule ryżowe z mięsem mielonym

Przekąska, którą za chwilę Wam przedstawię z powodzeniem może pełnić rolę drugiego dania. Ja podałam ją z surówką z marchewki jako samodzielne danie. Smak jest urzekający, zdecydowanie warty przygotowania, które nie należy do ekspresowych. Jeśli chcecie urozmaicić obiad, bądź przyjęcie, gorąco polecam. Przepis znalazłam na zaprzyjaźnionym blogu Natalii i zgodnie z tradycją dodałam trochę od siebie. 

Składniki (na ok. 13-15 kul):

- 1,5 szklanki ryżu do risotto (ja użyłam białego długoziarnistego i miałam drobne kłopoty przy sklejaniu, ale mimo to się udało),
- 3 szklanki rosołu lub wody z dodatkiem domowych kostek rosołowych,
- 1 cebula,
- 2 łyżki oleju rzepakowego (można zastąpić oliwą z oliwek),
- sól, pieprz,
- farsz: ok. 200 g mięsa mielonego, 1 marchew, 1/2 puszki groszku, 1 łyżka oleju rzepakowego, 2 pomidory bez skórki, cebula, 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, ser żółty,
- dodatkowo: 2 jajka, mąka, bułka tarta, olej do smażenia.

Rozpoczynamy od przygotowania ryżu. Na patelnię wlewamy 2 łyżki oleju. Gdy się rozgrzeje, wrzucamy cebulę pokrojoną w kostkę. Smażymy do momentu zarumienienia. Dodajemy ryż, smażymy aż stanie się przezroczysty. Wlewamy niecałą szklankę rosołu, mieszamy. Gdy wchłonie płyn, dolewamy następną niecałą szklankę - czynność powtarzamy aż wykorzystamy cały rosół. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Ryż powinien wchłonąć cały płyn. Kuchenkę wyłączamy, zostawiamy do przestudzenia. Gdy będzie zimny, wstawiamy do lodówki.
Przygotowujemy farsz: na łyżce oleju podsmażamy cebulę i wyciśnięty czosnek, dodajemy mięso, mieszamy. Gdy zmieni kolor, dodajemy pomidory pokrojone w kostkę, obraną i pokrojoną w kostkę marchew oraz groszek. Smażymy do momentu miękkości warzyw. Na koniec przyprawiamy do smaku.
Do schłodzonego ryżu dodajemy 1 surowe jajko, mieszamy. Na dłoń nakładamy ryż, rozpłaszczamy, dodajemy łyżeczkę farszu, kosteczkę sera (wcześniej kroimy ser w małą kostkę), przykrywamy drugą porcją ryżu, lepimy kulę. Jeśli będą problemy z lepieniem (tzn. jeśli będą się rozpadały), dobrym sposobem jest moczenie rąk w zimnej wodzie i formowanie kul. Gotowe układamy na talerzu i wstawiamy do lodówki na ok. 30 min. Po tym czasie obtaczamy je w mące, następnie w jajku (jak na kotlety) i panierce. Smażymy na oleju równomiernie z każdej strony do złotego koloru, odsączamy na papierze. Podajemy natychmiast. Smacznego!

27 komentarzy:

  1. Wow, troszeczkę jak gołąbki - tylko zupełnie bez kapusty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam podobne kule raz na obiad są pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już kiedyś robiłam podobne, lecz nadzieniem był wyłącznie ser :) Te są zdecydowanie lepsze!

      Usuń
  3. No, nie powiem, ciekawie wygląda. Lubię różne wyzwania, wiec pewnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygdlądają apetycznie. Pierwszy raz jadłam je na Sycylii, tam nazywane są arancini, były bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej nazwie, i o ich sycylijskim pochodzeniu. Zazdroszczę degustacji w tak niezwykłym miejscu!

      Usuń
  5. Pomysł świetny. Coś podobnego jadłam kiedyś w chińczyku. Dodaję do kolejki przepisów do wykonania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chińczyku? No proszę :) Zachęcam, naprawdę warto :)

      Usuń
  6. Musiały być naprawdę smakowite. Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają smakowicie-muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Myślę, że Wam zasmakują :)

      Usuń
  8. Pomysł na niezwykły ryż ;) Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne! Z jakąś surówką to po prostu ekstra obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam je ze zwykłą marchewkową, pasowała idealnie :)

      Usuń
  10. Strasznie się cieszę Mariko, że arancini Wam smakowały :))) Następnym razem użyj ryżu krótkoziarnistego - on się skleja, łatwo wchłania płyn i zupełnie inaczej smakuje - gwarantuję, że wyjdą jeszcze lepsze :) ja robię często podwójną porcję risotto, aby na drugi dzień zrobić kule :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko za przepis! Widziałam u Ciebie ich drugą wersję, i już ostrzę na nią ząbki :D
      Nie miałam innego ryżu, a nie chciało mi się iść do sklepu ;) Następnym razem kupię taki jak trzeba :)
      :***

      Usuń
  11. genialna jesteś:) danie obłędne!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj