Przejdź do głównej zawartości

Pieczony schab

Pieczony schab jest doskonały zarówno na obiad - podawany z sosem i ziemniakami, jak i śniadanie lub kolację w formie wędliny na kanapki. A jeśli schab w tej formie się znudzi - można zrobić w galarecie :) Wybór przypraw do marynaty można dostosować do własnego gustu. Moja marynata jest mocno aromatyczna - taką lubimy najbardziej. 

Składniki:
- schab bez kości,
- 1 duża cebula,
- 1-2 ząbki czosnku (przeciśnięte),
- liście laurowe, ziele angielskie,
- przyprawy: sól, pieprz kolorowy (w ziarenkach lub mielony), papryka ostra, majeranek, lubczyk ogrodowy,
- oliwa + woda.

Schab myjemy, osuszamy za pomocą ręcznika papierowego. W miseczce wielkości mięsa (u mnie wystarczył duży kubek) przygotowujemy marynatę: mieszamy oliwę, troszeczkę wody, przyprawy i przeciśnięty czosnek. Marynaty powinno być tyle, by po włożeniu mięsa wystarczyło na jego dokładne pokrycie. Mięso nacieramy marynatą z każdej strony, wierzch przykrywamy pokrojoną w plasterki cebulą, układamy liście laurowe i ziele angielskie. Naczynie przykrywamy talerzykiem i wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Po tym czasie mięso wraz z całą zawartością przekładamy do naczynia żaroodpornego i wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy 1-1,5 godziny (długość pieczenia zależna jest od wielkości mięsa; jeśli będzie wyglądało na upieczone, warto odkroić kawałek i sprawdzić czy jest gotowe). Następnego dnia mięso można odgrzać na parze - najlepiej pokrojone w plastry. Smacznego!

Komentarze

  1. wygląda tak soczyście niczym tłuściutki boczuś:D mniammm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - schab wyszedł baaardzo soczysty i mięciutki :) Ale i chudziutki! :)

      Usuń
  2. Domowe najlepsze! A ile schabu użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię pieczone mięsa, szczególnie karkówkę :D U mnie mistrzem pieczonych mięs jest mama i choćbym chciała nie pobiję jej w tej działce, jej zawsze wychodzi lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu u Mamy zawsze najlepiej! Zdecydowanie! :)

      Usuń
  4. ja niezbyt mięsożerna mam ochotę na mięcho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to chyba największy komplement :) Dziękuję!

      Usuń
  5. Uwielbiam na zimno, do kanapeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niestety nie dotrwał do kanapek ;)

      Usuń
  6. Właśnie robię, czekam na nagrzanie piekarnika i później będę wcinał:)

    Witek amator w gotowaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Witku :) Bardzo się cieszę, że poddałeś mój przepis testom. Niecierpliwie czekam na wrażenia smakowe :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. debilny przepis....nic lepszego nie potrafisz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Anonimie. Masz odwagę krytykować bezpodstawnie, ale na podpis odwagi Ci zabrakło? Wyjaśnij, co konkretnie rozumiesz przez pojęcie "debilny przepis" i pozostałe zarzuty, a może uda nam się wzajemnie zrozumieć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Zrobiłam. Fajny, mało skomplikowany przepis, a w smaku bardzo dobre wyszło! Kanapki będą pychota, jak mówi moje dziecko :-) Pozdrawiam! Katalein

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Nalewka miętowa