Przejdź do głównej zawartości

Włoska zupa z ciecierzycy

Mówiąc szczerze, zupa z ciecierzycy była dla mnie totalnym debiutem. Nigdy wcześniej nie jadłam potraw z jej udziałem. Nie znając smaku, niemalże krok po kroku korzystałam z przepisu z Kwestii Smaku (z akcentem na "niemalże" ;)). Moja kulinarna intuicja na szczęście nie zawiodła. Zupa okazała się fantastyczna, aż żałuję, że już się skończyła. Teraz ciecierzyca stanie się jednym z niezbędników w kuchni - mam mnóstwo planów na jej wykorzystanie! Dzisiejszy przepis, a zwłaszcza pierwsze zdjęcie oddaje mój nastrój - na pierwszym miejscu zdecydowanie WIOSNA!

Składniki:
- 1 opakowanie ciecierzycy Lestello,
- 2 ząbki czosnku,
- gałązka świeżego rozmarynu (lub mała szczypta suszonego),
- 2 szklanki bulionu warzywnego (lub woda z dodatkiem domowych kostek rosołowych),
- 2-3 szklanki sosu pomidorowego,
- sól, pieprz,
- 3 łyżki oleju ryżowego (lub oliwy z oliwek),
- dodatkowo: ugotowany makaron.

Przygotowanie zupy należy rozpocząć namoczeniem ciecierzycy na ok. 12 godzin (najlepiej zrobić to przez całą noc; nie moczymy, jeśli macie ciecierzycę gotową, z puszki). Rano wstawiamy bulion warzywny (lub mieszamy domowe kostki rosołowe z wodą) oraz ciecierzycę (w osobnym garnku; gotujemy do miękkości, ok. 45 min. do godziny). Następnie przygotowujemy sos pomidorowy, zgodnie z przepisem. Na patelni rozgrzewamy olej ryżowy, podsmażamy drobno posiekany czosnek. Po chwili dodajemy gałązkę rozmarynu (lub suszony), wlewamy wcześniej przygotowany sos pomidorowy, dusimy przez ok. 10 minut. Po tym czasie do garnka wlewamy zawartość patelni, bulion oraz miękką ciecierzycę. Mieszamy, gotujemy przez 5 minut. Gałązkę rozmarynu wyjmujemy (jeśli mamy suszony - zostaje jak jest). Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Połowę zupy miksujemy blenderem na gładką masę, drugą połowę zostawiamy. Mieszamy obie połowy. Podajemy z makaronem (najlepiej tagliatelle). Smacznego!

Komentarze

  1. hmm, jeszcze nigdy nie próbowałam ciecierzycy, kto wie, może niedługo przygotuję taką zupę, bo wygląda apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciecierzyca jest bardzo smaczna, polecam :)

      Usuń
  2. Apetycznie wygląda i smaczna receptura. Bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto było czekać na taki przepis!A za wiosenny nastrój masz buziaka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)
      Buziakuję i ja :*

      Usuń
    2. Kupiłam ciecierzycę... :)

      Usuń
    3. Super! Daj znać jak smakowała ;)

      Usuń
  4. chyba też będę musiała się skusić na taką zupkę:) pysznie wygląda, jestem bardzo ciekawa jej smaku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam! Pysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak miło jest oglądać wiosnę na blogach!:) pysznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć do wiosny (za oknem) jeszcze trochę, dlatego cieszę się, póki można ;)

      Usuń
  7. Ja robiłam sos do makaronu z ciecierzycą w roli głównej :) Też pyszny :) Wiosna u mnie wg prognoz na razie się kończy, na sobotę w zapowiedziach śnieg, a potem tydzień mrozów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam te mroźne prognozy, mam jednak nadzieję, że znowu się mylą. Sos mam w planach, uwielbiam takie obiady :)

      Usuń
  8. Ale wprowadza w radosny nastrój! Wspaniała zupka, przyznam się że takiej jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz spróbować! Mnie pozytywnie zaskoczyła :)

      Usuń
  9. Ale pięknie i już wiosennie u Ciebie i zupka przepyszna !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa i pyszna zapewne propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. znakomita zupka :) ja z ciecierzyca miałam doczynienia, gdy spróbowałam pasztetu z dodatkiem marchwi i byłam zachwycona, wiec myslę, że zupka też by mi posmakowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasztet też robiłam, wkrótce będzie na blogu :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Zachęcam do spróbowania, naprawdę warto :)

      Usuń
  13. Wygląda wspaniale, musi być przepyszna ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest pyszna :) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. aż się boję spróbować - zrobić, nie skosztować
    bo wiesz, jak będę musiała sama cały garnek zjeść?
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym lepiej dla Ciebie! ;)

      :**

      Usuń
    2. taaaa
      i w tyłek mi wejdzie?

      Usuń
    3. Tyłek biorę na siebie ;)

      Usuń
  15. Świetna zupa! Dzięki za przepis. Z modyfikacji, które zastosowałam poniekąd z przymusu (było w domu i trzeba było wykorzystać) to wywar z boczku w połączeniu z bulionem, a zamiast makaronu.. kopytka. Smakuje wyśmienicie :) jeszcze raz dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo się cieszę, że smakowała :) Na wywarze z boczku, i z kopytkami musiała być wyśmienita. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. A jeśli masz ochotę na eksperymenty z cieciorką polecam hummus. Jeśli próbowałaś kiedyś taki ze sklepu, to więcej go nie tkniesz, kiedy przyrządzisz go sobie sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hummus chodzi mi po głowie, od kiedy poznałam smak ciecierzycy. Muszę zrobić :)

      Usuń
  17. Odkąd odkryłam ciecierzycę (ok 4 lata temu) - przepadłam za nią. Jest pyszna na indyjską modłę, jako hummus, w zupach jak podana przez Ciebie, jako pasztet, w sałatkach, gulaszach, pierogach, jako... orzeszki do przegryzania. Mój strączkowy ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo :) Nie sądziłam, że jest taka pyszna!

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Najlepszy dressing do sałaty

Sałatka z selerem konserwowym