Przejdź do głównej zawartości

Pijane muffinki

Jeśli lubicie rum, czekoladę i śliwki, ten przepis jest zdecydowanie dla Was. Receptura powstała spontanicznie, w zasadzie na potrzebę chwili. Okazało się, że połączenie trzech głównych składników komponuje się w bardzo apetyczną całość. Obawiających się alkoholu w wypiekach uspokajam - czuć jedynie esencję, na procenty nie ma co liczyć ;). Proces pieczenia skutecznie się z nimi rozprawia. Lubiących desery z kopniakiem też uspokajam - smak rumu jest jak wisienka na torcie, a jeśli chcecie go trochę zaostrzyć, polecam pijaną śliwką (taką bez pieczenia) udekorować wierzch. I wilk syty, i owca cała, o! Przy okazji prezentuję w całości wczorajszy pomysł na dekorację

Składniki (na ok. 12 muffinek):
- 2 jajka,
- szczypta soli,
- 2 łyżki dżemu wiśniowego (może być też śliwkowy, porzeczkowy, morelowy lub inny),
- 100 g rozpuszczonego masła,
- 1/2 szklanki kompotu żurawinowego (można zastąpić śliwkowym, wiśniowym, itp. lub dodać pół szklanki wody z sokiem/koncentratem, najlepiej naturalnym),
- 180 g przesianej mąki pszennej,
- 40 g kakao,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 150 g cukru,
- 4-6 kosteczek gorzkiej czekolady, startej na tarce,
- dodatkowo: suszone śliwki oraz rum (1 śliwka przypada na 1 muffinkę).

Przygotowanie muffinów rozpoczynamy dzień wcześniej lub co najmniej 1-2 godziny przed upieczeniem. Tyle czasu potrzeba na to, by śliwki odpowiednio namoczyły się w rumie. Umieszczamy je w szklance i zalewamy rumem do momentu, aż przykryje całą ich powierzchnię. Najlepiej zostawić je na całą noc.
Rano łączymy składniki suche (mąka, cukier, proszek do pieczenia, kakao, starta gorzka czekolada, sól) z mokrymi (jajka, dżem, masło, kompot). Foremki napełniamy łyżką ciasta, na nim układamy po 1 śliwce (może być mokra, nie odciskamy z nadmiaru rumu), a następnie dopełniamy pozostałym ciastem do 3/4 wysokości. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, pieczemy do suchego patyczka (ok. 12-15 minut). Studzimy na kratce, dekorujemy np. wafelkami (delikatnie wbijamy je do środka tak, by się trzymały). Smacznego!

Komentarze

  1. Dzi, wstydziłabyś się - tak z rana? ;D
    Pyszne połączenie, zapisuję do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezwstydna jestem, wiem ;) Ale raz do roku i ja mogę, o! ;)

      Usuń
  2. uwielbiam to połączenie!:D pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Aż żałuję, że już zjedzone ;)

      Usuń
  3. Bardzo kusząco wyglądają, fajne połączenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zachęcam do degustacji :)

      Usuń
  4. wybitnie apetyczne! skład babeczek - wielkie mniam!! :D
    ale ja bym jeszcze jakąś bitą śmietanę na wierzch dała - wafelki by się okazalej prezentowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był plan - bita śmietana i wafelki, ale po spróbowaniu muffinków uznałam, że dekoracja musi być minimalistyczna. Smak babeczek jest na tyle bogaty, że nie chciałam go psuć dodatkami :)

      Usuń
  5. wszystkie pijane słodycze kuszą mnie bardzo!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ;) Mają coś w sobie! ;)

      Usuń
  6. Najpierw wyjadałbym wafelki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmmm, szczególnie ta śliwka we wnętrzu mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa bo ta śliwka ma coś w sobie ;)

      Usuń
  8. no,no takie cudeńka:) oko i podniebienie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wciąż szukam tych idealnych :) Takiego połaczenia jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może przypadną Ci do gustu :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Ja bym z miłą chęcią takie upiekła, ale jak ukryć je przed dziećmi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjedz wszystkie, będzie po problemie ;)

      Usuń
  11. Sliweczka w rumie-zawsze i wszedzie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak :) Uwielbiam to połączenie!

      Usuń
  12. Lubię wszystko co wymieniłas:) Marika, ta patera jest cudowna!:) Ja jestem chora na taką bielutka z ażurkiem:) A jedna muffinkę porywam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częstuj się ;) Paterę dostałam kiedyś w prezencie, mam do niej jeszcze maselniczkę :)

      Usuń
  13. o! śliwki i rum, idealne połączenie..a Ty zamknęłaś je w babeczce:) super !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!