Przejdź do głównej zawartości

Pierogi z jabłkami

Na blogach tysiące wielkanocnych potraw, słodkości, aż nie można oderwać wzroku. U mnie w tym roku mało świątecznych przepisów, ale są ku temu dwa powody. Po pierwsze Święta spędzamy poza domem, więc tak naprawdę nie gotuję. Aż żałuję, bo ciągnie mnie do wielkanocnych dań okrutnie. Po drugie moje zdrowie pozostawia ostatnio wiele do życzenia, więc zwyczajnie nie mam siły. Mam nadzieję, że przepisy z zeszłego roku i kilka aktualnych będą dla Was źródłem świątecznych inspiracji. Dzisiejsza propozycja totalnie odbiega od tematu Wielkanocy, ale może przyda się chwilowa odskocznia od mazurków, żurów i pieczonych mięs. Zwłaszcza, że może być doskonałą propozycją na obiad w Wielki Piątek, jako potrawa postna. Pierwszy raz robiłam pierogi z jabłkami i przyznam, że nie mam pojęcia dlaczego. Teraz zostają z nami na stałe!
P.S. No dobra, jutro będzie bardziej świątecznie ;)

Składniki na ciasto - jak w przepisie (robiłam z podwójnej porcji).
Składniki - nadzienie:
- 5-6 jabłek,
- sok z 1/2 cytryny,
- cukier cynamonowy do smaku.

Jabłka obieramy, myjemy, kroimy na mniejsze kawałki (usuwamy gniazda). Polewamy sokiem z cytryny, dusimy do miękkości na głębokiej patelni. Pod koniec dodajemy do smaku cukier cynamonowy.
Ciasto przygotowujemy zgodnie z przepisem. Na wyciętych szklanką kołach układamy ostudzony farsz jabłkowy, zlepiamy. Gotujemy w osolonej wodzie kilka minut od wypłynięcia. Smacznego :)

Komentarze

  1. Bardzo lubie owocowe pierozki polane smeiatnka z cukrem i cynamonem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez śmietanki poproszę ;) Ale z cukrem i cynamonem jak najbardziej :)

      Usuń
  2. Przede wszystkim to zdrowia ogromu życzę :*
    Ja też nie mogę się wielkanocnie wykazać, bo całe święta poza domem. Tylko mazurki na mojej głowie są :P
    A wiesz, że nigdy nie jadłam pierogów z jabłkami? Zachęcasz przepisem, by to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :**
      Ja też nigdy wcześniej nie jadłam pierogów z jabłkami, a szkoda, bo są pyszne :) Zachęcam Cię do zrobienia, naprawdę warto :)
      Udanych mazurków! :*

      Usuń
  3. Takie z jabłuszkiem muszą być bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, zdecydowanie! Spróbuj koniecznie :)

      Usuń
  4. Nigdy nie jadłam takich pierogów, ale to są moje smaki - na pewno by mi posmakowały.

    Ja też wyjeżdżam do rodzinki, ale zawsze piekę i gotuję na wyjeździe u rodziców :) Nie umiem się powstrzymać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj po Świętach, jak już trochę zgłodniejecie ;)
      Ja też zawsze pomagam na wyjazdach, i przyznam, że bardzo to lubię :)

      Usuń
  5. Niezwykłe pierogi!
    Dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Były, i niestety szybko zniknęły ;)

      Usuń
  7. Zdrowia przede wszystkim! My też wyjazdowo, tradycyjnie w moje rodzinne strony ;) Piekłam tylko babkę... Pierogów z jabłkami nigdy nie jadłam, ale brzmi smacznie :) Ze znanych mi owocowych pierogów lubię najbardziej 2 wersje: z jagodami i z czereśniami, ale i tak największą miłością darzę ruskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :*
      Do tej pory najbardziej lubiłam z truskawkami, ale przyznam, że jabłkowe teraz przodują :) Zaciekawiłaś mnie czereśniowym farszem, chyba nigdy nie próbowałam! Niech tylko urosną czereśnie... ;)

      Usuń
    2. Pierogi z czereśniami, to akurat specjalność mojej babci :) Daje po 2-3 czereśnie na pieroga plus pół łyżeczki cukru i już ;) Ja bardzo lubię czereśnie, więc i w pierogach mi pasują :) Podoba mi się falbanka na pierogach u Ciebie, ja takiej nie umiem. Z domu znam inną, prostszą. Kiedyś oglądałam filmik, jak taką falbankę jak u Ciebie skręcić, ale jak później próbowałam, to mi nic z tego nie wyszło.

      Usuń
  8. Odskocznia idealna! Nigdy nie przyrządzałam, ba nie jadłam, pierogów z jabłkami!
    Świąt poza domem trochę zazdroszczę. Cieszę się, że to ja zawsze podejmuję gości ale sił jakoś mam mniej...
    Tobię życzę zdrowia!!!!!I pięknych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierogów z jabłkami nigdy nie jadłam, kiedyś z pewnością spróbuję.
    Mariko życzę Ci duuużo zdrowia, pogodnych i radosnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Zimowa sałatka z buraków i papryki + nowa metoda pasteryzacji