Przejdź do głównej zawartości

Muffinki cytrynowe z budyniem

Tegoroczne Walentynki miały solidne plany. W głowie był romantyzm, ale na tym się skończyło. Gorączka, kaszel i katar zafundowały mi wolne jedynie na śniadanie, czego efekty widzieliście w walentynkowym poście. Chcąc wykorzystać chwilowy przypływ sił, zabrałam się za muffiny. Na dekorację nie miałam już siły, dlatego są takie "gołe", ale wnętrze było na tyle bogate, że niczego nam nie brakowało. Wilgotne, przyjemnie cytrynowe, przepyszne. Dziś, kiedy już po chorobie nie ma śladu, dodałabym na wierzch krem z mascarpone z dodatkiem otartej skórki cytrynowej. Oj, byłoby pysznie!

Składniki:
- 1 jajko,
- szczypta soli,
- 1/3 szklanka oleju,
- 3/4 szklanki mleka,
- 3 łyżki soku z cytryny,
- niecałe 2 szklanki przesianej mąki pszennej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2/3 szklanki cukru,
- skórka otarta z 1 cytryny,
- dodatkowo: ugotowany budyń, zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

W jednej misce mieszamy składniki mokre (jajko, olej, mleko, sok z cytryny, skórka z cytryny), w drugiej suche (przesiana mąka, proszek do pieczenia, cukier). Składniki suche i mokre łączymy w jednej misce. Jeśli masa jest zbyt gęsta, dodajemy troszeczkę mleka, jeśli za rzadka - więcej mąki. Mieszamy niezbyt długo, tylko do połączenia składników. Do foremek nakładamy po łyżce masy, na nią łyżeczkę budyniu i na wierzch więcej masy - mniej więcej do 3/4 wysokości foremek. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, pieczemy ok. 15 minut (do suchego patyczka, w miejscu gdzie nie ma budyniu). Można udekorować, np. kremem z mascarpone i skórki cytrynowej. Smacznego!


Mimo wszystko, i tak było romantycznie... :)

Komentarze

  1. muffinki z cytryną i w dodatku z budyniem!? pyszności!
    u nas Walentynki tez wypały niefortunnie;) dziecko miało jelitówkę, a nas złapało nad ranem;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze,że zdrówko dopisuje! A muffinki z budyniem muszą smakować najlepiej na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - zdrowie najważniejsze. Muffinki polecam :)

      Usuń
  3. Muszą być pyszne. A jaka piękna róża :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię cytrynowe. A jeszcze z budyniem - mniam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio mam ochotę na cytrynowe wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że już po chorobie! Muffinki na Walentynki - nawet się rymuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wpasowałam się w okazję, mimo wszystko :)

      Usuń
  7. Widzę, ze podobne pomysły miałyśmy na Walentynki, u mnie dla odmiany czekoladowa dusza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo apetycznie Ci wyszły! Pychota :)

      Usuń
  8. Muffinki, mmm... muszę upiec, wyglądają przepysznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!