piątek, 1 lutego 2013

Co kryje się w kopcu?

Wcale nie kret! :) 
Obawy przy krojeniu pierwszego kawałka miałam spore. Zastanawiałam się co kryje się w środku i czy smaki odpowiednio się uzupełnią. Ciasto było totalnym eksperymentem, wykonanym na wzór pamiętnego Kopca Kreta w wersji pudełkowej. Okazuje się, że wykonanie jest banalne, a smak o stokroć lepszy od znanego gotowca. Do środka postanowiłam dodać brzoskwinie, by orzeźwiły smak całości. Ciasto znakomicie sprawdzi się w roli tortu - wygląda ciekawie, smakuje obłędnie. Jeśli szukacie fajnego ciasta na weekend - polecam z czystym sumieniem!
Składniki na biszkopt - takie jak w przepisie na kakaowy biszkopt rzucany.

Składniki pozostałe:
- 375 ml śmietany kremowej (min. 30%),
- 2 fiksy do śmietany,
- 4-5 kosteczek gorzkiej lub deserowej czekolady,
- 3 łyżki cukru pudru,
- 3/4 puszki brzoskwiń w zalewie.

Biszkopt pieczemy zgodnie z przepisem. Po całkowitym ostudzeniu przystępujemy do dalszych czynności. Zostawiając 1,5 - 2 cm od brzegu, wykrawamy (okrąg kroiłam ostrym nożem, środek wyjmowałam łyżeczką) środek na głębokość ok. 1,5-2 cm (patrz zdjęcie poniżej).

Wydrążoną część kruszymy w rękach i zostawiamy na talerzyku. W środku układamy pokrojone na plasterki brzoskwinie.

Na brzoskwiniach układamy ubitą śmietanę (ubijamy ją na sztywno z dodatkiem cukru pudru i fiksów; po ubiciu dodajemy startą na tarce czekoladę i mieszamy). Formujemy w kształcie kopca.

 

Wierzch posypujemy rozdrobnionym ciastem, które pozostało po wydrążeniu. Gotowy kopiec wstawiamy do lodówki na całą noc. Smacznego!!!

 

26 komentarzy:

  1. UFff... już myślałam, że kreta ubiłaś hehehe :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda smakowicie, uwielbiam kopiec kreta, a nie jadłam go bardzo dawno. Wypróbuję Twoj przepis z pewnością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia :)

      Usuń
  3. Same dobry rzeczy się tu kryją!
    Pyszności u Ciebie!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. mniam! pamiętam kopiec kreta z dzieciństwa, mama zawsze robiła go z bananami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo miał być z bananami, ale Mąż zasugerował brzoskwinie, zatem koncepcja uległa modyfikacji ;)

      Usuń
  5. Pamiętam to ciasto :) domowa wersja jest ekstra, choć ja wolałabym banany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak sobie pomyślałam, ale po spróbowaniu z brzoskwiniami banany poszły w zapomnienie ;)

      Usuń
  6. Superowy! Jeszcze nigdy nierobiłam, może wykombinuję wersję dla alergików :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O z brzoskwiniami musi być dobre, bo z bananami jakoś za mdłe dla mnie, nie lubię surowych bananów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam kiedyś z bananami, mdłe nie jest, ale przeciwnikom surowych bananów stanowczo odradzam ;)

      Usuń
  8. w kopcu najczęściej czai się kret!:D
    boskie to twoje kretowisko:D zapisze przepis, bo domowego jeszcze nie robiłam:) ten z torebki swego czasu bił rekordy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam po raz pierwszy i muszę przyznać, że torebkowy się chowa ;)

      Usuń
  9. Super! Muszę kiedyś wypróbowac ten przepis. P.s. Śliczne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Zdjęć ciągle się uczę, jeszcze długa droga przede mną, ale bardzo mi miło, że Ci się podobają :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna wersja, znanego skądinąd od lat, kopca kreta. Zamiast tortu sprawdzi się wspaniale!

    Serdecznie Cię pozdrawiam,
    E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam :))

      Usuń
  11. świetne połączenie smaków! a domowy, wiadomo, że o niebo lepszy niż z pudełka! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj