Przejdź do głównej zawartości

Bułeczki zniewalające cebulowym smakiem

Bułeczki, które za chwilę zaprezentuję są z serii tych, obok których nie można przejść spokojnie. Zapach roznoszący się po całym domu w trakcie pieczenia hipnotyzuje... zdecydowanie trudno im się oprzeć. Długo zachowują świeżość, są mięciutkie w środku, lekko chrupiące na zewnątrz. Nawet przeciwnicy cebuli się nimi zajadają. Przepis znalazłam na Moich Wypiekach, zdecydowanie polecam!

Składniki na 20-25 bułeczek:
- 5,5 szklanki przesianej mąki pszennej,
- 24 g świeżych drożdży (lub 12 g suchych),
- 1 łyżka cukru,
- 2 łyżeczki soli,
- 3 łyżki miękkiego lub rozpuszczonego masła,
- 1/2 szklanki letniego mleka,
- 1,5 szklanki letniej wody,
- 3 średniej wielkości cebule lub 2 duże,
- dodatkowo: roztrzepane jajko do posmarowania wierzchu oraz olej do podsmażenia cebuli.

Rozpoczynamy od bardzo drobnego posiekania cebuli. Można ręcznie lub za pomocą maszyny, albo zetrzeć na tarce z małymi oczkami. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy ją na złoto (należy uważać, by nie zbrązowiała, bo będzie gorzka). Odstawiamy na bok.
Drożdże rozkruszamy, dodajemy cukier i ciepłe mleko. Mieszamy trzepaczką do rozpuszczenia, zostawiamy na chwilę. W tym czasie przesiewamy mąkę i przygotowujemy resztę składników.
Do mieszaniny drożdżowej dodajemy sól, ciepłą wodę, miękkie masło i szklankę mąki. Mieszamy trzepaczką, bardzo starannie. Dodajemy podsmażoną cebulkę i partiami mąkę. Gdy będzie ciężko mieszać trzepaczką, ciasto przekładamy na stolnicę i zagniatamy z pozostałą mąką. Jeśli będzie się bardzo kleiło, można dodać więcej mąki, ale maksymalnie do 1/2 szklanki. Ciasto zagniatamy, do elastyczności. Gdy będzie dobrze wyrobione, wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (na ok. godzinę).
Ciasto ponownie wyjmujemy na stolnicę, krótko zagniatamy, a następnie dzielimy na równe części. Formujemy bułeczki, układamy na blasze wyłożonej papierem silikonowym (moje bułeczki uformowałam w supeł - każdy kawałek lekko zrolowałam w wałeczek jak na kopytka, a następnie związałam tak, by końce były w środku bułki). Zostawiamy do napuszenia na ok. pół godziny. Tuż przed pieczeniem smarujemy wierzch roztrzepanym jajkiem. Wstawiamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy do zarumienienia (ok. 20 minut). Smacznego!

Komentarze

  1. Uwielbiam wszystko z cebulką, pieczywo przede wszystkim! Wspaniałe bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zachęcam do spróbowania :)

      Usuń
  2. Bułeczki wyglądają cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu mi to robisz? Czemu pieczesz takie pyszne buleczki,kiedy ja zmarznieta wracam do domu,a moim jedynym towarzyszem jest GŁÓD?Litości:)
    A na poważnie to bułeczki są rewelacyjne!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. yhm, pysznie wyglądają:)
    a cieplutkie pewniej zniewalają..;D

    OdpowiedzUsuń
  5. idealne dla mnie! kocham takie klimaty:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale apetyczne bułeczki :) muszę takie zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oo tak! uwielbiam wszelkiej maści cebularze i bułeczki z cebulką! :) ktoś to połączenie genialnie wymyślił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam cebuli! :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Śliwki w occie - przepyszne!