Przejdź do głównej zawartości

Muffinki kakaowo-orzechowe z pijaną wiśnią ;)

Nie wiem jak u Was, ale u nas desery z alkoholowym akcentem mają powodzenie. Nie pomyślcie sobie, że w nadmiarze - co to, to nie! Pijane wiśnie po prostu doskonale komponują się z resztą składników. A tak poważnie rzecz ujmując, to w tych muffinkach trzeba by szukać alkoholu specjalnym sprzętem, bo za grosz go nie czuć. Proces pieczenia redukuje procenty, a zostaje sama esencja smaku. Mało tego - postanowiłam poczynić pierwsze kroki z masą marcepanową. Starałam się bardzo, może nie wyszło zbyt pięknie, ale będę ćwiczyć. I wybaczcie niedopasowanie tematyczne - połączenie kakaowo-orzechowe z marchewką nie ma nic wspólnego, ale pomarańcz i zieleń od razu skojarzyły mi się z marchewką :). O masie marcepanowej będzie w następnym poście. Dziś przepis na muffinki.

Składniki:
- 200 g przesianej mąki pszennej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 4 łyżki kakao,
- 160 g cukru,
- 2 jajka,
- szczypta soli,
- 150 ml napoju gazowanego (obojętnie jakiego, może być też woda gazowana),
- 100 ml oleju,
- wiśnie w brandy (można kupić gotowe lub zrobić samemu - wiśnie bez pestek namoczyć przez noc w brandy lub wódce - ok. 1/2 szklanki wiśni, alkohol ma je jedynie przykryć),
- krem orzechowy typu nutella,
- dodatkowo do dekoracji: masa marcepanowa (przepis w następnym poście).

Składniki suche łączymy w misce (przesiana mąka, kakao, cukier, proszek do pieczenia, szczypta soli). W drugim naczyniu mieszamy trzepaczką składniki suche (jajka, olej, napój gazowany). Zawartość obu misek łączymy w jednej - krótko, tylko do połączenia składników. Foremki na muffinki wypełniamy płaską łyżką ciasta, kładziemy 3-4 wiśnie (po namoczeniu przez noc odsączamy je na sitku) i łyżeczkę kremu orzechowego, a następnie przykrywamy łyżką ciasta na muffinki tak, by całość wypełniała 3/4 wysokości foremki. Gotowe muffinki wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 15-20 minut (do suchego patyczka; uwaga - patyczek nie będzie suchy przez zawartość wiśni i kremu orzechowego, ale będzie suchy po bokach, gdzie nie ma kremu ani wiśni). Studzimy na kratce, a następnie dekorujemy (więcej o dekoracji w następnym poście). Smacznego!!!

Komentarze

  1. Najpierw pomyślałam, ze muffinki są marchewkowe :)
    A wiśnie w alkoholu i Nutella - musiały być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, niedługo będą dekoracje bez zmyłek ;)

      Usuń
  2. ...z pijana wisnia przykryte marcepanowym brokulem z marchewka- uff,ale dluuugi tytul :) Fajne muffinki,kojarza sie z wytrawnymi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Na wytrawne też mam ochotę, może zrobię na dniach ;)

      Usuń
  3. Jeszcze tak pomysłowo podanych muffinek to nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooo! piękna masa marcepanowa! zapiszę sobie Twój przepis, bo sprawdzony ;) ja już sie dłuugo dłuuugo przymierzam, aby ją wykonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Zapraszam jutro, będzie przepis :)

      Usuń
  5. No, prawdziwy majstersztyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale wyglądają :))) jak z muffinkarni!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak piękne, aż wyglądają jak nierzeczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ci dorodna marchew wyszła..śliczne i zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi kusząco, choć czytając opis zrobiło mi się szkoda, że smakowo nie czuć tej pijanej wiśni. Czekam na posta o masie marcepanowej, bo nigdy jeszcze nie miałam z nią do czynienia, a może czas najwyższy spróbować. Marcheweczka cudna, z taką dekoracją taka babka jeszcze bardziej kusi, bo w końcu marchewka kojarzy się z samym zdrowiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja też byłam lekko zawiedziona, że nie czuć pijanej wiśni :)

      Usuń
  10. Szalejesz, wpierw cudowne rogale, teraz takie muffiny i to jak ozdobione!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak mają w sobie nutellę, to muszą być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robi wrażenie! Śliczna marchewka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Z pijaną wisienką ? Musi byc pysznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszą być przepyszne. A marcheweczki wyszły Ci pierwsza klasa! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Najlepszy dressing do sałaty

Sałatka z selerem konserwowym