piątek, 19 października 2012

Delikatna panna cotta - pomarańczowa z galaretką!

Panna cotta zachwyciła mnie po raz drugi. I nie mam pojęcia, która bardziej - kawowa, czy pomarańczowa. Każda jest pyszna na swój sposób. Pomarańczowa jest niezwykle orzeźwiająca, pobudzająca kubki smakowe. Starta skórka pomarańczowa trochę przypomina wiórki kokosowe (dla przeciwników wiórków - można przecedzić przez sitko przed wylaniem do foremek). Miałam robić polewę, ale po spróbowaniu uznałam, że nie ma takiej potrzeby. Smakuje doskonale! Inspiracją był przepis z bloga Minta Eats, ale dokonałam kilku zmian i od siebie dodałam galaretkę pomarańczową.

Składniki na 9 foremek muffinkowych:

- 250 ml śmietanki kremowej (30 lub 36%),
- 250 ml mleka,
- sok z 1 pomarańczy (odłożyć 3 łyżki do galaretki),
- skórka z 1 pomarańczy,
- 75 g cukru,
- 1 laska wanilii,
- 2 czubate łyżeczki żelatyny,
- galaretka pomarańczowa: 1 łyżeczka żelatyny, 120 ml wrzącej wody, 3 łyżki soku z pomarańczy, 4 łyżeczki cukru, 1 łyżka napoju lub likieru pomarańczowego, 1 łyżeczka ekstraktu pomarańczowego (można pominąć).

Rozpoczynamy od przygotowania galaretki. 1 łyżeczkę żelatyny zalewamy 1 łyżką zimnej wody i zostawiamy na ok. 5 minut. W tym czasie do garnuszka wlewamy wrzącą wodę, sok z pomarańczy, cukier, ekstrakt i napój lub likier (wszystko w podanych wyżej proporcjach). Mieszamy, doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy z kuchenki, dodajemy żelatynę. Wszystko dokładnie mieszamy, do całkowitego jej rozpuszczenia. Gotową galaretkę przelewamy do foremek na muffinki (lub filiżanek). Zostawiamy do przestudzenia, a następnie wkładamy do lodówki. Galaretki ma być trochę na dnie - ok. pół centymetra wysokości.
Przygotowujemy panna cottę: żelatynę zalewamy 2 łyżkami zimnej wody. Zostawiamy na ok. 5 minut. Do garnka wlewamy mleko, śmietankę, cukier, sok z pomarańczy, skórkę pomarańczową (ścieramy na drobnych oczkach), ziarenka z laski wanilii oraz całą laskę. Podgrzewamy, nie doprowadzając do wrzenia. Tuż przed zagotowaniem zdejmujemy z kuchenki, wyjmujemy laskę wanilii (w tym momencie można przecedzić przez sitko, by pozbyć się skórki - ja pominęłam). Dodajemy żelatynę, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Zostawiamy do przestudzenia. Sprawdzamy, czy galaretka stężała, jeśli tak, wlewamy przestudzoną masę do foremek. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem wkładamy foremki do gorącej wody na kilka sekund, a następnie wyjmujemy panna cottę na talerzyk. Smacznego!


24 komentarze:

  1. Ladnie wyglada:)Ciekawy pomysl z galaretka:) Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładna, muszę wreszcie spróbować panna cotty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zachęcam do spróbowania, ja też długo zwlekałam, a od kiedy zrobiłam po raz pierwszy, to stale u nas gości :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Kochana, Ty chyba nie wychodzisz z kuchni! Co zerknę na Twojego bloga, to nowy przepis! A właśnie szukałam przepisu na panna cottę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam gotowanie, pieczenie, przygotowywanie słodkości! I faktycznie czasami tak jest, że nie wychodzę z kuchni ;) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  4. pomarańczowa? musi smakować wybornie ;) takie orzeźwiające połaczenie ze słodkością panna cotty musi być wspaniałe. Ja ostatnio myślałam nad zrobieniem panna cotty o smaku kiwi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje wybornie, oj smakuje! Z kiwi może być jedynie problem z zastyganiem, ale jeśli je sparzysz, to będzie ok :) Pomarańczową robiłam dwa razy w ciągu 2 dni, jest przepyszna! Następnym razem też będę kombinować z innymi smakami :)

      Usuń
  5. Panna cotta i do tego pomarańcze - to dopiero musi być smaczne! Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe połączenie z pomarańczami.
    Panna cotta - moje cudowne wspomnienie wakacji.
    Niestety z doświadczenia wiem, że ta przyrządzona z naszej śmietany, to nie to samo. Jest smaczna, ale to niestety to nie to :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - ale musimy się ratować tym, co nasze :) A nasze jest dobre, bo polskie! :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Aż mi wstyd ,że nigdy nie jadłam takiego deseruxD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz spróbować! Z pewnością nie pożałujesz :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Mmmmm cudeńko!!!! I ta galareta, doskonały pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Galaretka oprócz uroku dodaje też wspaniałego aromatu. Przyrządzana samodzielnie od początku do końca jest zdecydowanie lepsza od tej kupnej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Cudowna ,a do tego z nutką pomarańczy ,po prostu rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ślicznie, tak słonecznie :)
    Choć ja chyba jednak wybrałabym kawową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Uwielbiam wszystko z dodatkiem kawy, ale mam ogromny dylemat z wyborem, która panna cotta smakowała mi bardziej. Każda jest inna na swój sposób :) Pozdrawiam

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj