Przejdź do głównej zawartości

Mięso mielone + botwina = dietetyczne cudo ugotowane na parze!

Ostatnio szukałam inspiracji na dania z botwiny. Teściowa podarowała nam jej mnóstwo - z własnego ogródka. Chciałam ugotować coś naprawdę pysznego, w końcu taka świeża botwinka nie mogła się zmarnować! Przeglądając kulinarne strony, wpadłam na wspaniały przepis Beatris, który zainspirował mnie do dzisiejszego obiadu. Początkowo byłam sceptyczna, jakoś połączenie mięsa z botwiną wydawało mi się średnie. Zmieniłam zdanie zaraz po spróbowaniu - takie obiady mogę jeść codziennie! Danie jest niesamowite! Oprócz walorów smakowych ma jeszcze dietetyczne, bowiem mięso gotuje się na parze. 

Składniki:
- 500 g mięsa mielonego z szynki (lub innego),
- 1 jajko,
- 1 spora garść posiekanej botwiny,
- 1 mała kajzerka namoczona w wodzie,
- 1 cebula,
- przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, papryka ostra.

1. Botwinę dokładnie myjemy, osuszamy i siekamy. Do mięsa potrzebujemy tylko garść - nie tyle, ile widać na zdjęciu :)






2. Do mięsa mielonego dodajemy: jajko, botwinę, startą na tarce cebulę, namoczoną w wodzie (i odsączoną) bułkę oraz przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy.





3. Urywamy większy kawałek folii aluminiowej (wielkość dostosowana do mięsa). Na nim kładziemy mięso w całości, formujemy taki kształt, by zmieściło się w garnku. Całe mięso owijamy szczelnie folią.





4. Za pomocą noża robimy dziurki w folii, z każdej strony.







5. Mięso układamy w garnku do gotowania na parze. Gotujemy ok. 20-30 minut.






6. Ugotowane mięso odwijamy z folii i kroimy na porcje. Podajemy z ziemniakami i surówką. Smacznego!!!







Komentarze

  1. Fajne to dietetyczne cudo! Bardzo by mi się przydało trochę schudnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dietę zdecydowanie polecam :) Chociaż na nie-dietę również :)))

      Usuń
  2. Ale fajny pomysł :) Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdrowie! :) I ja dziękuję, za odwiedziny i komentarz! Pozdrawiam :)))

      Usuń
  3. Z botwinką jeszcze nie jadłam .Trzeba spróbować ,bo wygląda bardzo smacznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja robiłam pierwszy raz i z całą pewnością będę ten przepis powtarzać i to bardzo często :)

      Usuń
  4. pomysł genialny, wyszedł super klopsik:) u mnie jak na razie tylko w wersji klasycznej, ale kusisz baaardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wersja z botwinką jest baaardzo apetyczna :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować :) Jest fantastyczne! :)

      Usuń
  6. Zrobilam w wesji z posiekanymi liscmi szpinaku. PYCHA!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno wypróbuję - dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Najlepszy dressing do sałaty

Sałatka z selerem konserwowym