Przejdź do głównej zawartości

Kilka słów o randce i... makaron grzybowy

Zgodnie z obietnicą relacji z rocznicowej randki, napiszę Wam kilka słów o tym, jak spędziliśmy wieczór. Mąż zabrał mnie do fantastycznej włoskiej restauracji o niezwykłym klimacie prawdziwej Wenecji. Oboje uwielbiamy kuchnię włoską, więc byliśmy w siódmym niebie! Zaczerpnęłam mnóstwo wspaniałych inspiracji, które będę starała się Wam odtworzyć. Cóż tu dużo mówić, było wspaniale. Świece, nastrój, przepyszne jedzenie, no i najważniejsze - miłość mojego życia obok mnie. Po kolacji poszliśmy na spacer ulicami Warszawy, niezbyt długi, bo podobnie jak w dniu naszego ślubu było zimno. Szczęśliwi i przejedzeni wróciliśmy do domu na dalsze świętowanie:).
Po tylu pięknych chwilach, czas wrócić do rzeczywistości. Mam dla Was propozycję dodatku do zup, mięs i sosów - grzybowy makaron. Jest przepyszny! Przepis znalazłam na pewnym blogu. Polecam!

Składniki:
- duża garść suszonych grzybów,
- mąka pszenna (na początek 2 czubate szklanki, później dosypujemy więcej),
- ok. 3/4 szklanki wrzącej wody,
- 2 jajka.

Grzyby zalewamy wrzątkiem, przykrywamy, zostawiamy na pół godziny. Odcedzamy, zachowujemy wodę. Grzyby siekamy blenderem na bardzo drobniutkie kawałeczki (można za pomocą noża, ale szybciej blenderem), a następnie łączymy z jajkami, pozostałą wodą i mąką. Ciasto dokładnie zagniatamy. Jeżeli klei się do rąk, należy dodać więcej mąki. Ciastową kulę wkładamy do foliowego woreczka i pozostawiamy w lodówce na ok. 2 godziny.
Ciasto dzielimy na mniejsze części, wałkujemy na blacie posypanym mąką (grubość wg uznania) i wycinamy dowolne kształty. Pokrojony makaron posypujemy mąką, by się nie posklejał.
Gotowy makaron można ugotować od razu (wrzucamy na wrzącą, osoloną wodę, gotujemy 3-5 minut) lub wysuszyć i przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Smacznego!

Komentarze

  1. Randka się udała:) To dobrze. Makaron brzmi wspaniale. Są w domu grzybki więc może i ja wypróbuję:)
    Ps. Warszawa od Dzikowca daleko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, fakt, daleko :) Swoją drogą muszę kiedyś zamieścić post wyjaśniający skąd wzięła się nazwa mojego bloga :) Jestem pewna, że nikt by na to nie wpadł! I dodam, że wcale nie od miejscowości ;)

      Usuń
  2. Fajnie, że rocznicowa randka się udała:)
    a ten makaron! aż mi w brzuchu zaburczało na sam widok!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunt ,że randka się udała
    Makaron ciekawy ,nawet bardzo .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udała się, udała! :) A makaron polecam - łatwy w przygotowaniu i przepyszny :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. ale fajne połączenie, przepis warty wypróbowania:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejnych udanych randek z Mężem;) A makaron pysznie się zapowiada!

    OdpowiedzUsuń
  6. :)) Makaron wygląda fantastycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pysznie, muszę spróbować !

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, takie proste składniki, a tak niesamowite danie :) Musi być niesamowicie aromatyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest baaardzo aromatyczne. I wbrew pozorom smakuje dobrze w każdej zupie, nawet takiej nie-grzybowej :)

      Usuń
  9. Fascynujące, że też na to nie wpadłam- rewelacja!!:) A szczęścia na kolejne dziesiątki rocznic!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i Męża :)) Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Ketchup z cukinii. Absolutny numer 1!

Zimowa sałatka z buraków i papryki + nowa metoda pasteryzacji