Przejdź do głównej zawartości

Kuchnia pełna aromatu: zupa z pieczonych warzyw

Inspiracją do mojej wegetariańskiej zupy był przepis, który znalazłam na jednym z blogów.  Przyznam, że zabierałam się do jej ugotowania już od dawna, ale nigdy nie było wystarczająco dużo motywacji. Pieczone warzywa smakują zupełnie inaczej niż ugotowane, a z dodatkiem przypraw są niezwykle aromatyczne. Wykorzystałam przyprawy, które miałam w domu, podobnie było z warzywami. Zmiana chociażby jednego ze składników z pewnością zmieniłaby smak zupy, jednak ja opracowałam swój idealny. Za każdym następnym razem będę gotować zupę tak samo - jest przepyszna. Zgodnie z moim ostatnim założeniem - zupa, którą Wam dziś przedstawię z całą pewnością należy do dietetycznych. Gdyby nie zawartość odrobiny oleju i soli, byłaby całkowicie "odchudzona", ale i tak mogę ją zaliczyć do lekkich. Sami zobaczcie...

Składniki:
- warzywa: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, 1 mały seler, 1 cebula, pół papryki, 1 pomidor,
- 1 łyżeczka oleju + 1 łyżeczka oleju z ostrymi przyprawami (można zastąpić zwykłym i dodać chilli),
- przyprawy: sól (odrobinę), pieprz, papryka ostra, bazylia, czosnek granulowany, estragon, curry,
- 1 torebka ryżu brązowego,
- 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego.

Wszystkie warzywa (oprócz papryki i pomidora) obieramy, a następnie dokładnie myjemy (także pomidora i paprykę). Marchew i pietruszkę kroimy w plasterki (grubsze), pomidora i paprykę w kostkę, podobnie cebulę i selera. Dość obficie przyprawiamy, polewamy olejem, dokładnie mieszamy. Pieczemy w naczyniu żaroodpornym (bez przykrycia) przez ok. godzinę w temperaturze ok. 190 stopni. W trakcie pieczenia co jakiś czas mieszamy warzywa.


Po godzinie, przekładamy warzywa do garnka i zalewamy wrzącą wodą (do połowy garnka). Wsypujemy ryż. Dodajemy koncentrat. Gotujemy ok. 30 minut do miękkości ryżu. Pod koniec gotowania część warzyw można rozgnieść widelcem lub zmiksować blenderem, by zupa była jeszcze bardziej gęsta. W razie potrzeby można doprawić do smaku (ja dodałam trochę więcej soli) oraz podlać wodą. Smacznego!


Komentarze

  1. brzmi ciekawie :) ja tylko zrezygnowałabym z tego brązowego ryżu - nie jestem fanką ;) poza tym pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązowy ryż można zastąpić zwykłym, zupa będzie pewnie jeszcze smaczniejsza. Moja jest w wersji light, stąd dietetyczny ryż :)

      Usuń
  2. Zapowiada się ciekawie .Musiała byc niezwykle aromatyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jak piekły się warzywa, to zapach było czuć nawet pod prysznicem :)

      Usuń
  3. podoba mi się, taka zupa robi się częściowo sama :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. jutro robię, musi być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki i czekam na wrażenia :)

      Usuń
  5. Dzikowiec, czy myślisz, że można na raz upiec kilka porcji warzyw, a potem zamrozić i używać jako szybkiej bazy do zupy? Zastanawiam się, czy pieczone warzywa nie stracą swoich właściwości podczas mrożenia... Zupa bardzo smaczna, przyprawiłam troche inaczej (tym co było w domu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można - ja tak robię :) Nie jestem fachowcem odnośnie wartości odżywczych, ale wydaje mi się, że nie powinny ich stracić. Pozdrawiam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz :*

Popularne posty z tego bloga

Najlepszy dressing do sałaty

Sałatka z selerem konserwowym