poniedziałek, 2 lutego 2015

Mój niezbędnik w kuchni

Do tej pory nie miałam okazji dzielić się z Wami opinią na temat moich sprawdzonych niezbędników kuchennych. Zazwyczaj pokazywałam Wam przepisy warte powtórzenia. Dziś przepisu nie będzie,
 a zamiast niego kilka wartych uwagi informacji. 

Kwestia higieny w kuchni jest dla mnie niezwykle istotna. Dbam o to, by nie tylko garnki i akcesoria kuchenne były w 100% czyste, ale także moje dłonie, które pełnią niezwykle ważną rolę podczas przygotowywania posiłków. Do niedawna myłam je płynem do mycia naczyń, co nie sprawdzało się idealnie - później były wysuszone, a dodając do tego skłonność do alergii (zwłaszcza w okresie zimowym), efekt był niezbyt przyjemny. Szukałam takiego płynu, który okazałby się łaskawy dla moich dłoni, jednak żaden nie okazał się strzałem w 10. Jakiś czas temu odkryłam mydło Carex Kitchen, które absolutnie mnie zaskoczyło. Na początku dlatego, że nigdy nie pomyślałabym, by używać mydła w kuchni! Kiedy okazało się, że ma antybakteryjne właściwości i dodatkowo skutecznie pozbywa się nieprzyjemnych
z dłoni zapachów, zostało ze mną na stałe. Jednak zaletą (w mojej ocenie) najważniejszą jest fakt, iż nie wysusza dłoni. Po ich umyciu skóra jest naprawdę gładka, lekko nawilżona. Spróbujcie pokroić kilka-kilkanaście ząbków czosnku i pozbyć się tego zapachu z dłoni ;). To mydło daje radę bez zarzutu :). Zamiast zapachu czosnku, zostaje przyjemna limonka.
Jego cena jest bardzo przystępna - w granicach 8-9 zł za 500 ml. Polecam!


Powyższy wpis jest sponsorowany, jednak opinia na temat produktu została wyrażona obiektywnie, po uprzednim przetestowaniu.

piątek, 30 stycznia 2015

Ciasto z truskawkami (bez pieczenia)

Kiedy zobaczyłam desernik z malinami na stronie Kwestia Smaku, od razu wiedziałam, że niebawem będzie chłodził się w mojej lodówce ;). Na świeże maliny jeszcze nie pora, ale za to miałam trochę mrożonych truskawek. Z tego względu zmodyfikowałam przepis - nie tylko poprzez zamianę owoców, lecz także w kilku innych punktach. Ciasto smakowało wyśmienicie, aż żałuję, że tak szybko je zjedliśmy!

Składniki:
- 150 g herbatników + 50 g ciasteczek kakaowych/czekoladowych,
- 50 g roztopionego masła,
- 250 g mascarpone,
- 300 g śmietany 30 lub 36%,
- cukier - ok. 2/3 szklanki lub mniej - do smaku,
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii,
- ziarenka z połowy laski wanilii,
- 2 łyżeczki żelatyny w proszku, rozpuszczone w 1/4 szklanki gorącej wody,
- 1 galaretka truskawkowa,
- mrożone truskawki (u mnie - mały woreczek).

Truskawki rozmrażamy (wyjmujemy z zamrażarki, zostawiamy na talerzu). Ciastka i herbatniki rozkruszamy za pomocą blendera. Powinny uzyskać konsystencję mąki. Dodajemy płynne masło
i mieszamy, bardzo dokładnie, aż całość będzie przypominała mokry piasek. Spód z ciasteczek układamy na dnie tortownicy o średnicy 23 cm, wyrównujemy. Wstawiamy do lodówki na ok. 30 minut. 
Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki gorącej wody. Dokładnie mieszamy. Schłodzoną śmietanę ubijamy  wraz z cukrem, ekstraktem i ziarenkami wanilii. Mikser wyłączamy, dodajemy mascarpone, mieszamy. Dodajemy żelatynę - nie może być gorąca! Powinna być chłodna. Mieszamy. Gotową masę wykładamy na ciasteczkowy spód. Wyrównujemy. Wstawiamy do lodówki.
Galaretkę truskawkową rozpuszczamy w 1,5 szklanki gorącej wody. Połowę rozmrożonych truskawek miksujemy blenderem tak, by powstał mus. Dodajemy do galaretki wraz z pozostałymi truskawkami. Mieszamy do połączenia. Galaretka powinna teraz szybko stężeć. Gdy będzie już tężejąca, wylewamy na krem. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Podajemy. Smacznego!

środa, 28 stycznia 2015

Hot-dogi w cieście francuskim

Doskonała przekąska na kolację, gdy nie mamy czasu na dłuższe gotowanie, a ochota na coś ciepłego jest ogromna. Bardzo dobrze sprawdza się także wtedy, gdy za chwilę mają zjawić się goście. Wystarczy szybko przygotować sos, pokroić ciasto i parówki, wszystko złożyć, upiec i kolacja gotowa! Zachęcam do spróbowania :)

Składniki:
- 1 arkusz gotowego ciasta francuskiego,
- 1 opakowanie dobrej jakości parówek,
- 1 roztrzepane jajko,
- sos: 2 łyżki ketchupu, 1 łyżka musztardy, szczypta bazylii, oregano, papryki ostrej.

Parówki kroimy na pół. Ciasto dzielimy na tyle części, ile jest parówek (połówek), jednak w taki sposób, by każdy prostokąt dało się złożyć na pół razem z parówką. Każdy kawałek ciasta nacinamy  nożem na jednej połówce. Z drugiej strony smarujemy sosem (na połówce, która nie została nacięta), układamy parówkę, a następnie składamy - naciętą część zawijamy na parówkę i zlepiamy ciasto (instrukcja poniżej). 

Gotowe hot-dogi smarujemy roztrzepanym jajkiem (wierzch - na stronie z nacięciami). Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia, czyli ok. 15-20 minut. Smacznego!

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Sałatka warstwowa z drobnym makaronem

Sałatki warstwowe mają w sobie to "coś". Dzisiejsza propozycja jest podwójnie ciekawa, za sprawą sposobu podania. Pierwszego dnia można ułożyć ją warstwowo (jak na zdjęciach), a drugiego - wszystko wymieszać i... mamy zupełnie nową sałatkę. Oczywiście można zrobić to od razu :). Polecam! Przepis znalazłam na blogu W kuchni Moniki, dodałam swoje modyfikacje.

Składniki (podawane zgodnie z kolejnością układania w salaterce):
- 1 szklanka ugotowanego i ostudzonego makaronu w kształcie ryżu,
- majonez wymieszany z musztardą i przyprawami (2-3 łyżki majonezu, 1 łyżka musztardy, sól, pieprz),
- 1/2 świeżego ogórka (obranego i pokrojonego w kostkę),
- starte na tarce 4 jajka (ugotowane na twardo, ostudzone),
- rzodkiewka (ok. 5 sztuk, pokrojonych w cienkie plasterki),
- kukurydza z puszki (wcześniej odlana zalewa),
- ok. 150-180 g szynki (najlepiej o zdecydowanym smaku; szynkę kroimy w cienkie plasterki lub w kostkę),
- biała część pora (drobno posiekanego),
- majonez wymieszany z musztardą i przyprawami (2-3 łyżki majonezu, 1 łyżka musztardy, sól, pieprz),
- ser żółty starty na tarce o dużych oczkach.

Sałatkę można wymieszać następnego dnia lub zostawić tak, jak jest. Podawać schłodzoną. Smacznego! :)


wtorek, 20 stycznia 2015

Pieczone kotlety mielone z fasolką szparagową (w środku)

Dzisiejszy przepis był inspirowany innym, znalezionym na stronie Doradca smaku. Postanowiłam zrobić lżejszą wersję, więc smażenie zastąpiłam pieczeniem. Oczywiście możecie spróbować usmażyć te kotlety - z pewnością będą smaczne :). Wersja pieczona jest przepyszna! Okazuje się, że wystarczy tak niewiele, by z tradycyjnych kotletów mielonych uczynić rewelacyjne danie. Zachęcam do spróbowania!

Składniki:
- ok. 300 g mięsa mielonego z szynki,
- 1 jajko,
- 1 kajzerka namoczona w wodzie,
- 1 cebula,
- ugotowana do miękkości fasolka szparagowa (4 do każdego kotleta),
- przyprawy: sól, pieprz, papryka ostra,
- pomidory koktajlowe oraz przyprawy: suszona bazylia, sól czosnkowa.

Mięso przygotowujemy tak, jak zwykle na kotlety: mieszamy w misce mięso, jajko, odciśniętą
z wody kajzerkę, startą na tarce cebulę oraz przyprawy. Odrywamy kawałek mięsa z całości, formujemy płaski placuszek, układamy 4 fasolki szparagowe i zlepiamy tak, by nie wystawały. Tak przygotowane kotlety układamy w naczyniu żaroodpornym. Układamy także przekrojone na pół pomidory koktajlowe. Całość posypujemy solą czosnkową (najlepiej 2-3 ząbki przecisnąć przez drobną praskę i równomiernie rozłożyć po wierzchu oraz posypać solą) oraz suszoną bazylią. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia (ok. 40 minut). Smacznego!

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kokosowe bułeczki (drożdżowe)

Są tak kuszące, że nawet mój Mąż - przeciwnik kokosa nie potrafi się im oprzeć. Idealne na drugie śniadanie lub deser do porannej kawy. Przepis jest łatwy w wykonaniu, jednak wymaga trochę czasu ze względu na leżakowanie w cieple. Polecam! Przepis znalazłam na stronie Moje Wypieki

Składniki (ok. 15 bułeczek):
- 8 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych),
- 115 ml mleka,
- 115 ml mleka kokosowego (z puszki),
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii,
- 1 jajko,
- 40 g rozpuszczonego masła,
- 450 g przesianej mąki pszennej,
- 50 g cukru,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 25 g wiórków kokosowych,
- dodatkowo: 1-2 łyżki rozpuszczonego masła, 1 łyżka cukru, 1 łyżka wiórków kokosowych.

Mleko podgrzewamy, jednak nie doprowadzamy do wrzenia. Musi być jedynie lekko ciepłe.
W misce umieszczamy rozkruszone świeże drożdże, 1 łyżkę cukru oraz podgrzane mleko. Mieszamy do rozpuszczenia, a następnie zostawiamy na ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy pozostały cukier, jajko, ekstrakt, rozpuszczone masło - ciągle mieszając (np. trzepaczką). Dodajemy kolejne składniki mokre na przemian z suchymi - mleko kokosowe, wiórki, sól, mąkę. Jeśli będzie coraz trudniej mieszać, ciasto wyjmujemy na stolnicę i zagniatamy do elastyczności. Powinno być miękkie
i sprężyste, bez grudek. Gdy będzie gotowe, wkładamy ponownie do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do napuszenia na ok. 1,5 godziny. 
Ciasto dzielimy na ok. 12-15 równych części. Z każdej formujemy długi wałek (ok. 40 cm),
 a następnie zwijamy jak ślimaka. Końcówkę umieszczamy pod spodem bułeczki. Tak przygotowane ślimaczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawiamy na ok. 30 minut.
W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni. Tuż przed wstawieniem bułeczek do piekarnika, każdą z nich smarujemy rozpuszczonym masłem i posypujemy mieszanką cukru i wiórków kokosowych. Pieczemy ok. 12-15 minut. Smacznego!

piątek, 16 stycznia 2015

Jednogarnkowe danie bolońskie

Dziś proponuję Wam danie, które smakowało nam najbardziej w ostatnim czasie. Jest bardzo proste w przygotowaniu. W zasadzie można je porównać do spaghetti bolognese, jednak zasadniczą różnicą jest przygotowaniu wszystkiego w jednym garnku. Przepis znalazłam na blogu Zaklęcie na szczęście
i bardzo polecam!

Składniki:
- 250 g mięsa mielonego,
- 1 mała cebula,
- 1 jajko,
- 1 mała kajzerka namoczona w wodzie,
- przyprawy: sól, pieprz, papryka ostra, bazylia, oregano,
- sos: 1 cebula, 2 puszki pomidorów, 1 mała marchew, 2 łyżki koncentratu pomidorowego, 1 łyżka oleju do smażenia, sól, pieprz, cukier, bazylia, oregano,
- ulubiony makaron - ok. 150 g. 

Mięso przygotowujemy tak, jak na kotlety mielone lub pulpety: w misce  mieszamy mięso, startą na tarce cebulę, odciśniętą z wody kajzerkę, jajko oraz przyprawy. Formujemy malutkie pulpeciki, układamy na talerzu. W razie potrzeby lekko obsypujemy mąką. 
W garnku z grubym dnem rozgrzewamy olej. Podsmażamy cebulę pokrojoną w pióra. Dodajemy startą na tarce marchew, a za chwilę pomidory z puszki. Doprowadzamy do wrzenia, przyprawiamy. Wrzucamy gotowe pulpeciki. Gotujemy przez ok. 20 minut, na małym ogniu. Pod koniec gotowania dolewamy trochę wody, a następnie wrzucamy suchy makaron. Gotujemy do miękkości makaronu. Na koniec przyprawiamy do smaku sos oraz dodajemy koncentrat. Podajemy. Smacznego!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kasza jaglana po meksykańsku

Kilka dni temu znalazłam fantastyczny przepis na kaszę jaglaną po meksykańsku na blogu Kaszomania. Zapowiadał się niezwykle apetycznie, więc postanowiłam spróbować. Tym bardziej, że kasza jaglana jest bardzo zdrowa, a my tak rzadko ją jadamy. Przepis okazał się jeszcze bardziej apetyczny, niż zakładałam. Danie jest obłędne - pachnące, syte, doskonale zrównoważone. Musicie spróbować! :)

Składniki:
- 1 pojedyncza pierś z kurczaka,
- 1 mała papryka czerwona,
- 1 puszka pomidorów,
- 1 duża cebula,
- ok. 3/4 puszki czerwonej fasoli,
- mała puszka kukurydzy,
- 1 pomidor,
- oliwa do smażenia,
- przyprawy: sól, papryka ostra, przyprawa do dań meksykańskich,
- więcej niż pół szklanki suchej kaszy jaglanej.

Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w drobną kostkę, posypujemy przyprawami. Zostawiamy na talerzu. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Podsmażamy cebulę pokrojoną w kostkę. Po chwili dodajemy paprykę - umytą, oczyszczoną z błonek i pokrojoną w kostkę. Smażymy. Dodajemy mięso, smażymy do momentu zmiany koloru. Dodajemy pomidor obrany ze skóry, pokrojony na mniejsze kawałki, a następnie pomidory z puszki, najlepiej zmiksowane blenderem na sok. Dokładnie przyprawiamy solą, papryką i przyprawą do dań meksykańskich. Wsypujemy kaszę, przykrywamy pokrywką i dusimy na małym ogniu przez ok. 15 minut. Co jakiś czas mieszamy, by danie się nie przypaliło. W razie potrzeby należy dolać trochę wody. Pod koniec dodajemy odsączone: fasolę
i kukurydzę. Dusimy jeszcze przez ok. 5 minut, w razie potrzeby przyprawiamy. Smacznego!


środa, 31 grudnia 2014

Sałatka warstwowa z groszkiem

Sałatka ekspresowa - jeszcze zdążycie! Składniki dobrze znane, zazwyczaj mamy je w domu. Sałatka jest pyszna, zdecydowanie warto ją zrobić. Przepis znalazłam na stronie Gotuj skutecznie. Polecam na sylwestrową noc i nie tylko!

Składniki:
- mieszanka sałat,
- 1 cebula (mała),
- 3 jajka ugotowane na twardo,
- 1 puszka groszku konserwowego,
- 3 łyżki majonezu, sól, pieprz,
- ser żółty starty na tarce.

Składniki umieszczamy zgodnie z kolejnością podaną na powyższej liście: na spodzie porwana mieszanka sałat, następnie cebula pokrojona w kostkę, jajka pokrojone w kostkę, odsączony groszek, majonez wymieszany z solą i pieprzem oraz starty ser. Przed podaniem schładzamy w lodówce. Smacznego!


Kochani, w Nowym Roku 2015 życzę Wam wszystkiego, co najlepsze: zdrowia, spełnienia marzeń, uśmiechu oraz radości
 z każdego dnia! Aby Wasze potrawy zawsze zachwycały smakiem! :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj