piątek, 18 lipca 2014

Zabierz ciasto na wakacje! - test formy oraz przepis na tartę bez pieczenia

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył recenzji prostokątnej formy do pieczenia z pokrywką, którą miałam przyjemność testować dzięki współpracy z Emako.pl. Przyznam, że wśród moich zbiorów różnokształtnych blach brakowało właśnie takiej - z przykrywką, idealnej do ciast na drogę. Wielokrotnie miałam problem z przewiezieniem ciasta. Na szczęście znalazłam idealne rozwiązanie :). Dodam jeszcze, że niniejsza recenzja jest wyrazem mojego subiektywnego zdania. Będę wdzięczna za Wasze opinie na temat tego produktu, jeśli macie go w posiadaniu :)

Składniki na ciasto:
- spód: 300 g kakaowych herbatników, 50 g masła, 50 g gorzkiej czekolady,
- krem: 200 ml śmietany kremówki 30-36%, ok. 300 g mascarpone, 3-4 łyżki cukru pudru,
- dodatkowo: małe opakowanie borówek amerykańskich.

Wszystkie składniki na spód umieszczamy w malakserze. Miksujemy do momentu uzyskania konsystencji mokrego piasku. Gotową masą wykładamy formę tak, by boki były nieco wyżej. Wstawiamy do lodówki na 2 godziny. Po tym czasie można zacząć przygotowywać krem: śmietanę ubijamy, stopniowo dodajemy cukier. Gdy będzie prawie gotowa, dodajemy mascarpone. Miksujemy tylko do połączenia, by masa się nie zważyła. Gotowy krem równomiernie rozkładamy na spodzie, układamy umyte i osuszone borówki. Wstawiamy do lodówki na ok. godzinę. Podajemy. Smacznego! :) (inspiracja przepisu)

Opis prostokątnej formy do pieczenia z pokrywką:
"Prawdziwa przyjemność z pieczenia zaczyna się wówczas, gdy nasze wypieki są udane i możemy nimi obdzielić swoich bliskich. Wyjątkowa forma do pieczenia z naszej kolekcji pozwala na przygotowanie różnych wypieków - ciast, tart, mięs, zapiekanek, pasztetów oraz warzyw. Wykonana jest z wysokiej jakości stali odpornej na wysokie temperatury. Nadaje się do pieczenia zarówno w piekarnikach elektrycznych, jak i gazowych. Specjalna dwuwarstwowa powłoka non-stick zapobiega przywieraniu wypieków i ułatwia ich sprawne wyciąganie. Dodatkowo, forma zawiera przeźroczystą pokrywkę z plastiku, chroniącą zawartość przed wysychaniem. Specjalne rączki umożliwiają wygodne transportowanie.

Cechy produktu:
  • uniwersalne zastosowanie;
  • wysokiej jakości stal;
  • powłoka non-stick zapobiega przywieraniu;
  • max. temperatura pieczenia aż 230 stopni;
  • łatwe wyjmowanie wypieków;
  • duży rozmiar (31x21x5 cm);
  • łatwa w pielęgnacji;
  • odpowiednia do zmywarki;
  • plastikowa przykrywka z rączką w zestawie;
  • wygodne uchwyty." (informacje ze strony Emako.pl).
Moja opinia:
Wybierając formę do testowania zastanawiałam się, czy nie będzie to kolejna blacha do rzadkiego, odświętnego wykorzystania. W ostatnim czasie nagromadziłam ich sporo, dlatego poważnie zastanawiałam się, czy warto. Po pierwszym użyciu stwierdziłam, że to był idealny wybór. Blacha ma rozmiar, jakiego dawno szukałam. Jest uniwersalna w zastosowaniu, z uwagi na wysokość. Pokrywka sprawdza się zarówno w podróży, jak i przechowywaniu w lodówce - by wypieki nie przejmowały zapachów pozostałych produktów. Jak widać na zdjęciach, robiłam w niej tartę. Nie było problemów z wyjęciem, ani zsuwaniem się świeżego ciasta z boków. Cena jest warta całego kompletu, czyli formy wraz z pokrywką - 35,90 zł. Jeśli chcecie przeczytać inne opinie osób korzystających z tej formy - zachęcam: klik


Aakcesoria kuchenne, przybory do kuchni, przybory do pieczenia Atrakcyjne ceny w EMAKO.pl

poniedziałek, 14 lipca 2014

Drożdżowe ślimaki z bobem, fetą i szynką szwarcwaldzką

Dziś prezentuję kolejny pomysł na wykorzystanie bobu. Zainspirował mnie przepis znaleziony na blogu Follow The Fork, lecz pomysł na dalsze wykonanie był mój. Przyznam, że do ostatniej chwili nie byłam pewna co do efektu :). Intuicyjnie czułam, że wszystko powinno do siebie pasować, ale mimo wszystko miałam spore obawy. Drożdżowe ślimaki okazały się prawdziwym hitem w naszym domu. Zniknęły błyskawicznie! Polecam :)

Składniki (na ok. 20 sztuk):
- 250 g przesianej mąki pszennej + trochę więcej do podsypywania,
- 1 jajko,
- pół łyżeczki cukru,
- 1 łyżka soli,
- 20 g świeżych drożdży,
- ok. 1/5 szklanki oleju,
- pół szklanki ciepłego mleka,
- farsz: 300 g bobu (po ugotowaniu i obraniu), czubata łyżka fety, 4 plasterki szynki szwarcwaldzkiej, sól, pieprz, 1 ząbek czosnku. 

Drożdże rozkruszamy do miski, zasypujemy cukrem i dodajemy ciepłe mleko (nie może być gorące!). Mieszamy energicznie trzepaczką do rozpuszczenia. Zostawiamy na chwilę. W tym czasie przygotowujemy resztę składników. 
Do miski z drożdżami dodajemy kolejno: jajko, sól, olej. Mieszamy trzepaczką. Następnie dodajemy powoli mąkę - cały czas mieszając. Gdy ciasto będzie coraz bardziej zwarte, przekładamy na stolnicę i zagniatamy. W razie potrzeby podsypujemy mąką. Ciasto zagniatamy do momentu, aż stanie się gładkie, elastyczne
i przyjemne w wyrabianiu. Gotową kulę ponownie umieszczamy w misce, przykrywamy ściereczką
i zostawiamy na ok. godzinę do wyrośnięcia. 
W tym czasie można przygotować farsz: gotowy bób (już obrany) rozgniatamy widelcem lub praską do ziemniaków. Dodajemy rozkruszoną fetę, przeciśnięty ząbek czosnku oraz szynkę szwarcwaldzką pokrojoną jak najdrobniej. Wszystko mieszamy, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. 
Ciasto ponownie zagniatamy - szybko. Rozwałkowujemy na prostokąt, najlepiej jak najcieńszy (jednak nie na tyle, by zaczął się 'rwać'). Rozkładamy farsz, a następnie zwijamy w roladę wzdłuż krótszego boku. Za pomocą ostrego noża kroimy na ok. 20 kawałków o grubości ok. 1 cm. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (matą silikonową). Wstawiamy do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia (ok. 15-20 minut). Smacznego!

piątek, 11 lipca 2014

Letnie ciasto czekoladowe z galaretką i truskawkami

Jeśli poszukujecie przepisu na ciasto, o którym długo nie można zapomnieć, dobrze trafiliście. Jest mocno czekoladowe, idealnie współgra z galaretką i owocami, nie można o nim powiedzieć, że jest "ciężkie". Przepis znalazłam na Moich Wypiekach. Będzie idealne na weekend :)

Składniki (na tortownicę o średnicy 23 cm):
- 1/2 szklanki mleka,
- 50 g gorzkiej czekolady,
- 1 jajko,
- 2/3 szklanki cukru,
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 1/4 oleju rzepakowego/słonecznikowego,
- 1/2 szklanki śmietany 18%,
- 1 szklanki przesianej mąki pszennej,
- 1/2 szklanki przesianego kakao,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- dodatkowo: 2 galaretki o smaku czarnej porzeczki/owoców lasu rozpuszczone w 3 szklankach wrzącej wody, ok. 300-350 g truskawek, gorzka czekolada do posypania.

Mleko podgrzewamy w małym garnuszku, dodajemy połamaną czekoladę. Mieszamy aż do rozpuszczenia. Garnek zdejmujemy z kuchni, zostawiamy do ostudzenia.
W tym czasie miksujemy jajko - samo, do momentu powstania jasnego kremu. Wówczas dodajemy cukier, miksujemy dalej. Potem dodajemy kolejno - olej, śmietanę, ekstrakt, a następnie przestudzone mleko
z czekoladą. Kolejnymi składnikami są przesiane: mąka, kakao, proszek i soda. Można miksować na najmniejszych obrotach lub mieszać łyżką (krótko, tylko do połączenia). Gotową masę umieszczamy
w tortownicy (jeśli nie jest silikonowa, należy ją posmarować masłem i obsypać bułką tartą). Wstawiamy do rozgrzanego do 160 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 25-35 minut (u mnie było szybciej). Po upieczeniu zostawiamy do ostudzenia. Gdy na wierzchu zrobi się górka, można wyrównać za pomocą ostrego noża lub odwrócić spodem do góry. Po ostudzeniu ciasto zostawiamy w tortownicy (wraz z obręczą). 
W czasie studzenia przygotowujemy galaretkę: rozpuszczamy w 3 szklankach wrzącej wody. Truskawki kroimy na ćwiartki. Gdy galaretka będzie lekko tężejąca, dodajemy owoce. Wylewamy ją na ciasto dopiero wtedy, gdy będzie mocno tężejąca (ale jeszcze nie całkowicie). Posypujemy startą czekoladą. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

czwartek, 10 lipca 2014

Kopytka z bobu

Zazwyczaj jemy bób sam w sobie, bez żadnych dodatków. Do niedawna z jednym małym wyjątkiem (klik). Tym razem mamy bób w TAKIEJ ilości, że w czystej postaci zdecydowanie nam się przejada (choć na krótko :)). Z tego powodu powstały kopytka, na które przepis znalazłam na Kwestii Smaku. Zachęcam, są obłędne!

Składniki:
- 330 g ugotowanego bobu (waga po ugotowaniu i obraniu),
- ok. 100 g mąki pszennej + więcej do podsypywania,
- 1 jajko,
- sól, pieprz.

Bób gotujemy w wodzie z dodatkiem odrobiny cukru oraz większej ilości soli. Odcedzamy, studzimy,
a następnie obieramy. Przeciskamy przez praskę. Dodajemy jajko, mąkę, sól i pieprz. Zagniatamy, w razie potrzeby podsypujemy mąką. Formujemy długi wałek, a następnie za pomocą ostrego noża kroimy na kawałeczki (kopytka). Wrzucamy na osolony wrzątek, gotujemy ok. 30 sekund od wypłynięcia na wierzch. Podajemy. Smacznego!

środa, 9 lipca 2014

Kalafiorowy "mózg"

Kiedy zobaczyłam ten przepis u Antenki, od razu czułam, że musi być doskonały. Nie czekałam zbyt długo, tylko niemal od razu wzięłam się do roboty. Nie przeszkodziła mi nawet gorączka, ani ukrop
w mieszkaniu, który jeszcze bardziej ją potęgował. Danie przerosło moje oczekiwania, jest lepsze niż myślałam! Doskonale nadaje się na gościnne obiady, a także te zupełnie codzienne. Kalafior idealnie komponuje się z dodatkiem mięsa i szynki. Nabiera charakteru :). MUSICIE spróbować :)

Składniki:
- 1 kalafior,
- 2 łyżki octu,
- ok. 400 g mięsa mielonego (najlepiej z szynki),
- 1 duża cebula,
- 1 bułka namoczona w wodzie,
- 1 jajko,
- przyprawy: sól, pieprz, 
- posiekany koperek, posiekane liście lubczyku,
- 4 plasterki sera żółtego,
- 4-5 plasterków szynki szwarcwaldzkiej,
- 2 łyżki majonezu + 1 łyżka ketchupu.

Przygotowanie rozpoczynamy od kalafiora - około godzinę wcześniej wykrawamy liście, głąb i umieszczamy w garnku z zimną wodą i 2 łyżkami octu. Dzięki temu kalafior będzie biały i będziemy mieli pewność, że nie jest robaczywy. Po tym czasie należy go opłukać w zimnej wodzie.
Po około godzinie mięso przygotowujemy identycznie jak na kotlety mielone. Oprócz startej na tarce cebuli, odciśniętej z wody bułki oraz jajka i przypraw, dodałam jeszcze posiekany koperek i lubczyk, co można pominąć. Mięso dokładnie wyrabiamy, na chwilę odstawiamy.
W tym czasie kalafior gotujemy przez ok. 5 minut w osolonej wodzie. Następnie studzimy. 
W kubeczku przygotowujemy sos: mieszamy majonez z ketchupem.
Gdy kalafior będzie chłodny, nadziewamy go mięsem mielonym. Ostrożnie odchylamy różyczki, staramy się jak najwięcej mięsa umieścić w środku kalafiora. Gotowy kalafior smarujemy sosem (tam, gdzie jest mięso), a następnie umieszczamy w naczyniu żaroodpornym. Na wierzchu układamy plasterki sera, a następnie szynki. Przykrywamy szczelnie folią aluminiową. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 45-50 minut. Około 5 minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię i zostawiamy do zapieczenia. Można ustawić funkcję grill, by szynka się zarumieniła. Podajemy. Smacznego!

wtorek, 8 lipca 2014

Orzeźwiająca zielona herbata z truskawkami

Nie ma nic prostszego na upały - zrobić herbatę, schłodzić, dodać ulubione owoce i gotowe! Orzeźwia, ma przyjemny posmak owocowy, jest idealna na takie dni jak dziś. Zachęcam :)

Składniki:
- 1 l wrzącej wody,
- 2 torebki zielonej herbaty (może być zielona owocowa),
- garść ulubionych owoców, np. truskawek.

Herbatę zaparzamy w 1 l wrzącej wody, studzimy. Dodajemy ulubione owoce. Wstawiamy do lodówki. Podajemy schłodzoną. Smacznego!

poniedziałek, 7 lipca 2014

Tagliatelle w sosie serowo-kurkowym

W tym sezonie najbardziej nie mogliśmy doczekać się kurek. Kiedy tylko spotkałam je w rozsądnej cenie, od razu kupiłam i przystąpiłam do kulinarnego dzieła. Inaczej nie można nazwać tego dania! Jest tak proste i tak pyszne, że trudno powstrzymać się przed kolejną dokładką. Przepis znalazłam na blogu (klik). 

Składniki:
- 8 gniazd makaronu tagliatelle,
- 300 g świeżych kurek,
- 1 cebula,
- 1 trójkącik serka topionego śmietankowego,
- 1 łyżka masła,
- 1,5 szklanki rosołu (lub wody z domowymi kostkami rosołowymi),
- sól, pieprz do smaku,
- posiekana natka pietruszki.

Kurki bardzo dokładnie myjemy. Na łyżce masła podsmażamy cebulę (pokrojoną w kostkę). Gdy się zeszkli, dodajemy kurki. Smażymy przez ok. 2-3 minuty, przyprawiamy solą i pieprzem. Dolewamy rosół. W tym czasie zaczynamy gotować makaron - powinien być al dente. Pod koniec gotowania makaronu, do kurek dodajemy ser topiony. Mieszamy do rozpuszczenia. Dodajemy makaron - prosto z wody. Mieszamy, a następnie gotujemy przez ok. 2 minuty. Nakładamy porcję na talerz, posypujemy posiekaną natką. Smacznego!

piątek, 4 lipca 2014

Ekspresowe ciasteczka z dżemem truskawkowym i Nesquikiem

Co zrobić, jeśli przychodzi nagła ochota na coś słodkiego? Albo - jeśli za chwilę będą goście? Mam gotowe rozwiązanie :) Wystarczą trzy składniki: gotowe ciasto francuskie, dżem truskawkowy oraz Nesquik. Uwierzcie, ich połączenie nie może być nieudane. Czekoladowe płatki zatapiające się
w truskawkowym dżemie smakują obłędnie. Zarówno na ciepło, jak i na zimno. Musicie spróbować!

Składniki:
- 1 opakowanie ciasta francuskiego,
- 1 łyżeczka dżemu truskawkowego na każde ciasteczko,
- płatki Nesquik.

Ciasto kroimy na identyczne kwadraty (u mnie wyszło ok. 20 ciasteczek). Każdy z nich umieszczamy
w foremce na muffinki - dokładnie pokrywamy dno, a boki fantazyjnie układają się na ściankach. Do środka każdego ciastka nakładamy łyżeczkę dżemu i posypujemy płatkami. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy do zarumienienia (ok. 10-13 minut). Smacznego!

środa, 2 lipca 2014

Muffinki tropikalne

Pogoda jest daleka od tropików, dlatego warto przybliżyć się do nich poprzez upieczenie muffinów. Uwierzcie, zdecydowanie poprawiają humor. Wystarczy jedna lub dwie do porannej kawy. Przygotowanie jest banalnie proste i ekspresowe, zatem zachęcam!

Składniki (na ok. 15 muffinów):
- 220 g przesianej mąki pszennej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 140 g cukru,
- 2 jajka,
- 100 ml oleju rzepakowego,
- 100 ml białego napoju gazowanego,
- 50 ml zalewy z mieszanki tropikalnej z puszki,
- owoce - mieszanka tropikalna z puszki,
- dodatkowo: owoce (j.w.) oraz śmietana kremówka (30-36%) ubita z cukrem pudrem (ilość zgodnie z własnymi preferencjami), opcjonalnie: fiks do śmietany.

Składniki suche łączymy w jednej misce (mąka, cukier, proszek do pieczenia, sól), mokre w drugiej (jajka, olej, napój, zalewa). Zawartość obu misek łączymy w jednej (krótko, do połączenia). Foremki na muffinki napełniamy ciastem do połowy wysokości, nakładamy 1 łyżeczkę mieszanki owoców (można pokroić na mniejsze kawałki), a następnie dopełniamy do 3/4 wysokości ciastem. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do suchego patyczka (ok. 12-15 min.). Po upieczeniu studzimy.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem (można dodać fiks, by była sztywniejsza). Dekorujemy za pomocą specjalnej tylki. Posypujemy mieszanką owocową. Smacznego!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj