sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt!

Kochani! 
Z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkiego, co najlepsze: czasu pełnego miłości i spokoju
w gronie najbliższych, stołu pełnego smakołyków i uśmiechu.
Niech Zmartwychwstały Chrystus błogosławi Wam każdego dnia!

wtorek, 15 kwietnia 2014

Muffinki kakaowo-cytrynowe z colą

Dzisiejszy przepis jest kontynuacją wczorajszego - jabłkowych kwiatów, które stanowią dekorację dla tych muffinów. Dzięki dodatkowi coli są niezwykle lekkie i puszyste, a sok z cytryny nadaje im orzeźwienia. Całość komponuje się bardzo smakowicie, zwłaszcza z dodatkiem jadalnej dekoracji. Kolejny przepis będzie całkowitym efektem mojego planu :)

Składniki:
-160 g mąki pszennej, przesianej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2-3 łyżki kakao,
- 150 g cukru,
- szczypta soli,
- 100 ml oleju,
- 100 ml coli,
- 50 ml soku z cytryny,
- 1 jajko,
- skórka otarta z 1 cytryny,
- dodatkowo: jabłkowe kwiaty, biała czekolada, 1 łyżeczka oleju.

W jednej misce mieszamy składniki suche (mąka, proszek do pieczenia, kakao, cukier, sól),
w drugiej mokre (jajko, sok z cytryny - wcześniej bardzo dobrze umytej, wyparzonej, skórka cytrynowa, cola, olej). Zawartość obu misek łączymy - krótko, bez zbyt długiego mieszania. Ciasto rozlewamy do foremek na muffinki. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, pieczemy do suchego patyczka (ok. 12-15 minut,
z termoobiegiem). Po upieczeniu studzimy. Czekoladę umieszczamy w metalowej misce, dodajemy olej. Przygotowujemy mały garnek, wlewamy ok. 1/3 wysokości gorącej wody. Włączamy gaz, miskę umieszczamy na garnku i czekamy do wrzenia. Do miski z czekoladą nie może dostać się woda. Mieszamy, gdy zacznie się rozpuszczać. Woda nie powinna się zagotować. Po całkowitym roztopieniu, zdejmujemy miskę z garnka. Czekamy aż czekolada przestygnie. Polewamy nią muffinki, przyklejamy jabłkowe kwiaty. Wstawiamy do lodówki. Smacznego! Jutro dalszy ciąg :)

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Jabłkowe kwiaty - jadalna ozdoba do wypieków

Jakiś czas temu pokazywałam Wam sposób na wykonanie jadalnego bukietu z muffinów, które były dekorowane różyczkami z masy cukrowej. Dziś mam nieco łatwiejszy pomysł, z którym poradzi sobie każdy i o wiele szybciej. Przepis na jabłkowe kwiaty będzie wstępem do kolejnych, które w całości pokażą, jak zrobić muffinkowy bukiet. 

Potrzebujemy:
- 1 jabłko,
- papier do pieczenia/mata silikonowa,
- foremki muffinkowe. 

Jabłko dokładnie myjemy. Kroimy na cieniutkie plasterki (bez wydrążania gniazda i obierania; kroimy tak, by plasterki tworzyły okrągłe 'kwiaty'), jak najcieńsze. Najlepiej zrobić to ostrym nożem lub krajalnicą. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia/matą - każdy plasterek obok siebie. Wstawiamy do rozgrzanego do 100 stopni piekarnika (można posłużyć się także suszarką do owoców i warzyw). Suszymy ok. 1-1,5 godziny. Po tym czasie jabłka powinny być lekko osuszone, ale jeszcze elastyczne. Każdy plasterek wkładamy do foremki na muffinki tak, by środek przylegał do dna, a reszta opierała się na bokach (nadajemy kształt kwiatów). Suszymy kolejną godzinę w piekarniku. W razie potrzeby nawet dłużej - gdyby kwiaty były mało sztywne.
Po suszeniu studzimy na blacie i zostawiamy do dekoracji. Jutro kolejny krok :)

piątek, 11 kwietnia 2014

Wytrawny warkocz z ciasta francuskiego

Tego typu przekąski mogą być podane zarówno na ciepło, jak i na zimno. Można zabrać je do pracy, albo podać w trakcie przyjęcia lub codziennej kolacji. Ciasto francuskie jak zwykle znakomicie spełnia swoją rolę. Można dopasować do niego ulubione dodatki i za każdym razem będzie smakowało inaczej. Zachęcam do eksperymentów :)
 Składniki:
- 1 arkusz gotowego ciasta francuskiego,
- ulubione dodatki, np: ajwar do posmarowania, pieczarki, cebula, 1/2 małej czerwonej papryki, mozzarella, 3 plasterki szynki,
- żółtko lub całe jajko do posmarowania,
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, papryka ostra,
- olej do podsmażenia.

 Na początku podsmażamy dokładnie umyte i pokrojone na plasterki pieczarki (na łyżce oleju). Przyprawiamy do smaku. Ciasto francuskie rozwijamy. Nożem z falbanką (do faworków) lub zwykłym tworzymy paski na dłuższych bokach, pamiętając o pozostawieniu nienaruszonego środka na nadzienie (jak na zdjęciach). Środek smarujemy lekko ajwarem, układamy plasterki szynki, paprykę (pokrojoną
w drobną kostkę), podsmażone pieczarki, cebulę (surową, pokrojoną na cieniutkie plasterki). Posypujemy solą, papryką ostrą, bazylią i oregano. Lekko posypujemy startą mozzarellą. 

Wycięte paseczki składamy do środka - na przemian. Smarujemy lekko roztrzepanym jajkiem (lub samym żółtkiem) i posypujemy startą mozzarellą. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia (ok. 15-20 minut). Smacznego!

środa, 9 kwietnia 2014

Waniliowy sernik na białkach z dodatkiem owocowej frużeliny

Tak, serniki rozkochały mnie w sobie na dobre. Uwielbiam je wszystkie! A w szczególności takie, które są tak łatwe w przygotowaniu. Myślę, że nie ma sensu zachwalać tego przepisu - jeśli się skusicie,
z pewnością powtórzycie przepis już kilka dni później. O ile nie od razu :). Sernik znalazłam na Moich Wypiekach, zmieniłam jedynie owoce do frużeliny. 

Składniki - spód:
- 180 g ciasteczek pełnoziarnistych z czekoladą,
- 60 g rozpuszczonego masła.
Masa serowa:
- 5 białek,
- 750 g twarogu (co najmniej dwukrotnie zmielonego),
- 300 ml śmietany 30 lub 36%,
- ziarenka z 1 laski wanilii,
- 3/4 szklanki cukru,
- 20 g przesianej mąki pszennej,
- 20 g przesianej mąki ziemniaczanej.
Frużelina truskawkowa:
- 250 g truskawek (świeżych lub mrożonych),
- cukier - do smaku,
- sok z cytryny (1 łyżka),
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (rozpuszczona w 1 łyżce wody),
- 1 łyżeczka żelatyny.

Ciastka rozkruszamy w blenderze, dodajemy masło. Powinna powstać mokra, piaskowa masa. Wykładamy nią tortownicę (średnica 23 cm). Jeśli tortownica nie jest silikonowa, należy wyłożyć dno papierem do pieczenia. Wstawiamy do lodówki na min. 30 minut. 
Po tym czasie przygotowujemy masę serową: wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera,
a następnie miksujemy do połączenia. Nie wolno mieszać zbyt długo, gdyż po upieczeniu sernik bardzo opadnie. Na masę z ciasteczek wylewamy masę serową. Wstawiamy do rozgrzanego do 150 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 50 minut (wierzch powinien być ścięty i sprężysty). Studzimy najlepiej przez całą noc, z lekko otwartymi drzwiami od piekarnika. Po całkowitym wystudzeniu wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Przygotowujemy frużelinę: żelatynę zalewamy 2 łyżkami zimnej wody (najlepiej zrobić to w szklance). Zostawiamy. W garnku umieszczamy owoce (jeśli są mrożone, nie ma potrzeby wcześniejszego rozmrożenia), dodajemy cukier, zagotowujemy. Dodajemy sok z cytryny oraz mąkę z wodą. Mieszamy do ponownego zagotowania. Garnek zdejmujemy z kuchni, dodajemy napęczniałą żelatynę. Energicznie mieszamy. Gdyby żelatyna nie chciała się rozpuścić, można ponownie podgrzać, ale nie doprowadzić do wrzenia. Gotową frużelinę zostawiamy do ostudzenia. Gdy będzie zimna, wstawiamy do lodówki. Sernik podajemy z frużeliną. Smacznego!

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ekspresowa zapiekanka bez mięsa

Dzisiejszy pomysł na obiad/kolację dedykuję wszystkim, którzy nie mają zbyt wiele czasu na gotowanie, a lubią po powrocie z pracy zjeść coś ciepłego. Sądzę, że mało kto nie będzie identyfikował się z tym opisem :). Zapiekanka jest bez mięsa, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by to zmienić - kawałkiem ulubionej szynki, gotowanej piersi z kurczaka, czy kiełbasy. Pełna dowolność. Pomysł na zapiekankę przyszedł mi na myśl po powrocie z pracy, a chwilę później cieszyliśmy się ciepłą kolacją :)

Składniki:
- makaron ugotowany al dente,
- sos pomidorowy (przepis),
- 1-2 jajka,
- ser żółty/mozzarella,
- ulubione przyprawy, np. sól ziołowa, mieszanka ostrych przypraw (np. w młynku), bazylia, oregano, papryka słodka.

Sos przygotowujemy zgodnie z przepisem. Makaron gotujemy al dente. W naczyniu żaroodpornym umieszczamy sos i makaron, lekko mieszamy. Na wierzch wbijamy jedno lub dwa jajka, posypujemy solidnie przyprawami, a następnie startym na tarce serem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Zapiekamy ok. 10-12 minut, do ścięcia białka. Smacznego!

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kotlety schabowe w panierce z cebuli

Jeśli lubicie drobne urozmaicenia codziennych obiadów, ten przepis jest właśnie dla Was. Schabowe
w takiej panierce smakują inaczej niż zwykle, ale 
także znajdą uznanie w kubkach smakowych tradycjonalistów. Przepis znalazłam na blogu Gotuj się do gotowania, na którym Autorka poleca panierkę do piersi z kurczaka. Mięso zamieniłam na schab, jednakże z piersią z kurczaka spróbuję przy kolejnej okazji :) Polecam!

Składniki:
- schab bez kości (ok. 500 g),
- sól czosnkowa, pieprz,
- 1-2 jajka,
- mąka pszenna,
- 1-2 cebule,
- bułka tarta,
- tłuszcz do smażenia.

Schab kroimy na niezbyt grube plastry, rozbijamy tak, jak zazwyczaj na schabowe. Przyprawiamy
z obu stron solą czosnkową i pieprzem. Odstawiamy do lodówki na ok. godzinę (w pojemniku
z pokrywką lub na talerzu przykrytym folią/drugim talerzem). W tym czasie przygotowujemy cebule: obieramy z łupin, a następnie ścieramy na tarce z małymi oczkami. 
Po upływie godziny, mięso wyjmujemy z lodówki. Na jednym talerzu umieszczamy bułkę tartą, na drugim mąkę, na trzecim cebulę, na czwartym roztrzepane jajka (z solą i pieprzem). Kotlety panierujemy z obu stron następująco: mąka - cebula - mąka - jajko - bułka tarta. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu. Odsączamy na ręczniku papierowym. Smacznego!

wtorek, 1 kwietnia 2014

Muffinki kakaowe z dodatkiem gruszek z zalewy

Zrobione spontanicznie, z nagłej ochoty na coś słodkiego, a okazały się hitem w naszym domu. Z całą pewnością to zasługa gruszek z zalewy, które dostaliśmy od Mamy. Dzięki nim muffinki są niesamowicie wilgotne. Dodatek napoju gazowanego sprawił, że zyskały puszystość i lekkość. Miałam udekorować je polewą z białej czekolady i zmiksowanych gruszek, ale... nie potrzebowały już absolutnie żadnych dodatków :)

Składniki:
- 160 g mąki pszennej, przesianej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2-3 łyżki kakao,
- 150 g cukru,
- szczypta soli,
- 100 ml oleju,
- 150 ml napoju gazowanego (np. oranżady),
- 1 jajko,
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii,
- gruszki z zalewy pokrojone w kostkę.

W jednej misce mieszamy składniki suche (mąka, proszek do pieczenia, kakao, cukier, sól), w drugiej mokre (jajko, ekstrakt, napój, olej). Zawartość obu misek łączymy - krótko, bez zbyt długiego mieszania. Ciasto rozlewamy do foremek na muffinki, na wierzchu układamy kilka kosteczek gruszek. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, pieczemy do suchego patyczka (ok. 12-15 minut, z termoobiegiem). Smacznego!

poniedziałek, 31 marca 2014

Pizzowe bułeczki

Czasami warto pokusić się o wariację na temat pizzy i zrobić... bułeczki. Za sprawą sosu pomidorowego, sera i przyprawy do pizzy (lub ulubionych ziół) smakują jak pizza. Zasadniczą zaletą takich bułeczek jest to, że można zabrać je ze sobą do pracy, szkoły lub na zajęcia. Na zimno smakują równie dobrze! Przepis znalazłam na blogu Anyżkowo, od siebie dodałam sos pomidorowy. 

Składniki (na ok. 15 bułeczek):
- 20 g świeżych drożdży (lub 10 g suszonych),
- pół łyżeczki cukru,
- 1 szklanka ciepłej wody (nie może być gorąca!),
- 1 jajko + roztrzepane jajko do posmarowania,
- 1 łyżeczka soli,
- 1/3 szklanki oleju,
- 3 i 1/2 szklanki przesianej mąki pszennej,
- dodatkowo: ser żółty pokrojony w małą kosteczkę, sos pomidorowy (przepis), przyprawa do pizzy.

W misce umieszczamy rozkruszone drożdże, dodajemy cukier, zalewamy ciepłą wodą. Mieszamy trzepaczką do rozpuszczenia składników. Zostawiamy na ok. 10 minut w ciepłym miejscu.
Po tym czasie dodajemy jajko, sól, olej i stopniowo mąkę - cały czas mieszając trzepaczką. Gdy mieszanie stanie się niemożliwe (ciasto będzie gęste), przekładamy na stolnicę i zagniatamy, podsypując mąką. Ciasto powinno być elastyczne, miękkie, bez grudek. Wkładamy ponownie do miski, w której wcześniej mieszaliśmy składniki, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na ok. 1-1,5 godziny.
W tym czasie przygotowujemy sos, zgodnie z przepisem, lecz w mniejszej ilości oraz pozostałe składniki.
Po upływie 1-1,5 godziny ciasto ponownie zagniatamy, ale tym razem krótko. Dzielimy na 15 równych części. Każdą z nich lekko rozpłaszczamy dłonią (na prostokąt lub coś podobnego), lekko smarujemy sosem pomidorowym, układamy kilka kosteczek sera. "Zaklejamy", tworzymy okrągłą bułeczkę, bez żadnych pęknięć. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia*. Postępujemy tak z każdą bułeczką. W razie potrzeby można podsypywać lekko mąką, by ciasto nie lepiło się.
Bułeczki ponownie przykrywamy ściereczką, zostawiamy na 20 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni.
Po 20 minutach bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem (cienką warstwę) i posypujemy przyprawą do pizzy/spaghetti. Wstawiamy do piekarnika, pieczemy do zarumienienia (15-20 minut). Smacznego!

*polecam pieczenie na blasze do pizzy (z dziurkami; jak na zdjęciu) - bułeczki smakują dużo lepiej! Wówczas należy ułożyć je w niewielkich odstępach od siebie, by po upieczeniu były połączone. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

drukuj